Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jednoczmy się.
#1
No więc, zauważyłem pewną rzecz. Ostatnimi czasy pokazało się na naszym forum dużo osób próbujacych pisać własne opowiadania do universum Fallout Equestria...

Moja propozycja jest taka: stwórzmy wspólny, fanowski, polski canon dla naszych opowiadań?

Oczywiście jak każdy autor rozumiem doskonale potrzebę indywidualności i to, że opowiadanie każdego z nas jest odrębną całością na która poświęcamy nasze zacięcie, zaparcie i wyobraźnie oraz, powiedzmy wprost, naszą miłość do tego universum.

Moglibyśmy po prostu zjednoczyć się by stworzyć tak jakby "ciągłość" świata. Wielu autorów stara sie tworzyć w mniej eksplorowanych w Fo:E rejonach Księstwa Equestrii... I jest to świetne, bo nie wchodzi sie sobie wtedy w drogę. Ale stworzenie pewnie spójności dałoby z kolei czytelnikom poczucie tego, że ten fandom jest zwarty i lubi sobie pomagać a także sie dzielić nie tylko z nimi, ale i z samymi sobą.

Nie chcę proponować od razu "joint-operations" na jakichś fanficach... Ale pozwoliłoby to na cameo cudzych postaci w swoim ficu, jeżeli autor będzie miał jakies na to zapotrzebowanie i sensownie to wyjaśni, albo pozwoli stworzyć większy, spójniejszy świat.

Prosty przykład z moim własnym ficiem: Moja Sparkplug zmaga się w rejonie Południowych Pustkowii z organizacja zwana Karmazynowym Przypływem pochodzacą spoza Equestrii. Jeżeli jakaś postać innego autora zapędziłaby się w te okolice, mogłaby sie spotkać z przedstawicielami tej frakcji i wejsć z nimi w interakcje.

Oczywiście nikogo nie chce zmuszać do udziału w tym, to tylko taka mała inicjatywa by stworzyć rozwijające się i spójne continuity.

Co myślicie o tym pomyśle i czy pisalibyście sie na niego? Czy jako autorzy z góry powiecie że to kiepski pomysł? Chciałbym poznać wasze opinie, zwłaszcza was, piszących opowiadania.
Odpowiedz
#2
Propozycja jest iście kontrowersyjna. Czerpanie z innych ficów pomysłów i używania cudzych postaci ma rację bytu. Można by to też nazwać pewnym smaczkiem, ale czerpanie niektórych motywów. Np Twój Karmazynowy Przypływ. Jeśli go wprowadzić, to nie można go potraktować po macoszemu. Trzeba by się nim poważniej zainteresować. Co nie zawsze idzie w zgodzie z planami autora. Nawiązania do innych postaci. Korzystanie z postaci pobocznych, oraz miejsc odwiedzonych już przez innych może być dobrym pomysłem. Przy okazji nie będzie to też zbyt wielka ingerencja w indywidualne światy autorów. Spójność światów to rzecz ograniczająca. W jednym świecie to kucyki mogły wygrać wojnę, w innym wojna z zebrami to propaganda nieistniejącego wroga. A całe zniszczenia w Equestri dokonała grupa terrorystów... W spójnym uniwersum te dwa byty nie miały by prawa koegzystować koło siebie.

Pomysł nie jest kiepski. Ważne tylko aby nawiązania nie pojawiały się w każdym rozdziale oraz aby, jak wspomniałeś, były dobrze uzasadnione.
Wybaczcie za braki "y" w niektórych moich słowach. Moja klawiatura stawia ten znak z wielkim oporem, a nie mam ochoty z nią walczyć.
Odpowiedz
#3
Widzisz, można to zrobić na tej zasadzie jak ja w czwartym rozdziale nawiązałem do project Horizons poprzez wspomnienie, że kucyki z Wellsprings chciały kupić od Kolegiatu technologię agrarną lub wręcz kogoś stamtąd wynająć.

Wiadomo, że nie można ZBYTNIO ingerować w cudze opowiadanie, jednak małe Cameo, np jak w przypadku PH gdzie pojawiły się i nawiązania a nawet postaci z FoE które tworzyła Kkat. Czy więc wspomniany Kolegiat to malutkie wspominki . A jeżeli ktoś np skorzysta z juz wykorzystanego przez kogoś miejsca, może się zdarzyć, że plotki o innych bohaterach wciąż tam tkwią.

Ogółem, nie chcę nikogo ograniczać, a tylko stworzyć możliwość ze skorzystania z swoistego "Expanded Universe". Przy wspomnianym Przypływie mógłby się po prostu do mnie zwrócić o pomoc by właśnie nie potraktować tego po macoszemu.

Przy moim ficu pomogła mi Kkat. Zdradziła mi parę faktów i pozwoliła użyć swoich postaci. Czyli ze w jakimś stopniu moje opowiadanie jest rozszerzeniem jej universum, choć nie kanonicznym. Autor chcący wykorzystać mój motyw może tez zastrzec czy chce by to było kanoniczne lub nie względem mojego fica, i wtedy rozpoczęły by się negocjacje dotyczące tego, jak to rozegrać. Taka jakby autoryzacja.

Najlepszym przykładem ich będzie seria książek Star Wars wszelka, gdzie wszystkie tworzą osobne historie choć nieraz wykorzystując oryginalne postaci i wydarzenia z obu trylogii i z gier a tworzy je masa autorów którzy czasami ze sobą współpracują użyczająć sobie wykreowane przez siebie postaci.
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości