Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kult Księżniczek
#1
Okej, po rozmowie z Kamikunem postanowiłem, że wypadałoby wypytać społeczność... Oczywiscie samo PW do KKat też wysłałem.

----------------------------------------------------

Hi there, it's me again.

I wanted to ask one thing about the cult of the princesses, as I ran into some troubles from my Readers. I wanted to expand on the ideas around it, with a ghoul-character who openly defies the cult calling it an "empty compliment" and a farse. The problem is, why even the cult exists? In your original story, it's just mentioned. They believe, they were, Celestia and Luna are in the afterlife and all... But it was never shown in the series.

Sooo... Could I ask you about some thoughts about the Equestrian Cult? What was it's impact on Equestrian History, when do You think it started? My idea was, that it is a product of the raging war, that ponies needed the cult to believe in good which was more or less absent, but then again, I don't recall any sort of origin of it in the story or in your blog posts (it would make a nice blog entry, btw). In my thought, the cult of the leaders was a good propaganda move so the ponies would have an unwavering loyalty to their rulers.

Hello and thank you in advance. ^_-


-----------------------------------------------------

Jak wyżej wedle tej treści... Czy ktoś z was spotkał się z jakimś opisanym originem teko kultu? Czy ktoś wie dlaczego on istnieje? Tłumaczenie, że "w serialu to boginie" nie przejdzie, bo nie były nimi, nie było o tym wzmianek. Serial bardzo umiejętnie i celowo unika używania słowa bóg czy bogowie i nawet Discord nie został nigdy nazwany w nim bogiem. Jedyny wskaźnik jakiejkolwiek liturgii w serialu to jeden biedny stary kucyk z koloratką na pogrzebie w czasie piosenki na hearts and hooves day. Nie jest to jednak wciaz oznaką kultu, bo ceremonie pogrzebowe są zarówno świeckim jak i religijnym zwyczajem.
Odpowiedz
#2
Pierwsze co mi przychodzi na myśl to to że Celestia i Luna były długowieczne, miały ponad tysiąc lat. Origin do tego sądzę mógłby być banalnie prosty. Wyobraźnia kucyków. Po wojnie historia księżniczek się zaciera, a ci który przeżyli i znali zaledwie cześć, doprawiali im "nowe skrzydła". Trochę jak zabawa w głuchy telefon. Możliwe też że któraś z pierwszych stajni które zostały otworzone była eksperymentem gdzie księżniczkom nadano boskie właściwości. Ale to jest oczywiście tylko moje zdanie może ktoś ma lepszą hipotez.
Odpowiedz
#3
Nareszcie mam możliwość się rozpisać w tym temacie... (dostęp do klawiatury laptopa.) Więc wykorzystam tą chwilą należycie wylewając swoje Ochy i achy, z przewagą tych pierwszych.

W serialu nigdzie nie było miejsca w którym nazwali je boginiami... Check, but... One były w domyśle boginiami. Podczas oglądania, już od pierwszych chwil nie myślałem o nich inaczej. Nawet jeśli nikt nie nazwał ich boginiami to były one nimi niezaprzeczalnie.

A pro po ich śmiertelności. Bogowie Wikingów i starożytnych greków, zdaje mi się, byli śmiertelni."Co ma umrzyć, zdechnie prendzej czy póżnij." (cyt. Nasty Shot). Smile Ale był jeden ważny fakt. Były nieśmiertelne... Ok. Wampiry też są nieśmiertelne, ale ich nigdy nie nazwałbym bogami. Jest jeden powód. Nie są Potężne, pisane dużą literą. Ich moce były wręcz boskie. A czy istoty wznoszące księżyc i słońce mogą nie być bogami? Mamy przykład wiecznej nocy wywołanej przez Nightmary Moon. Skoro słońce i księżyc nie podlegały ich wpływom i samoistnie się poruszały, to niby czemu wtedy tego nie zrobiły?

Fakt bycia zamkniętym w księżycu nie zakrawa Ci o mitologię i boską karę?

Propaganda? Po co propaganda, że były boginiami, skoro i tak były tak traktowane i za takowe uchodziły. Budowa świątyń... (Rzecz normalna?)

Cadensis nie było boginią, ona była tylko i wyłącznie Unicornem... I nie można nakazać kogoś wyznawać, albo zabronić się wyznawać... To nie ma sensu.

Księżniczki zostały zgładzone... ok... Ale czy aby nie przypadkiem tylko i wyłącznie ich cielesne powłoki? Mym zdaniem ciągle żyją... Fragmenty ich magii... (Więc są de facto nieśmiertelne.)
Wybaczcie za braki "y" w niektórych moich słowach. Moja klawiatura stawia ten znak z wielkim oporem, a nie mam ochoty z nią walczyć.
Odpowiedz
#4
UWAGA SPOILERY


Luna zmarła. Jej dusza jest zamknięta. -> Project Horizons

Celestia Zmarła, jej kopia jest w S.P.P. -> Oryginalne Fallout Equestria

Cadance nie jest unicornem, jest Alicornem. Zanim się nim stała, była pegazem -> Serial, oraz książka jej dotycząca.

I można kogoś nakazać wyznawać albo zakazać wyznawać. Patrz: starożytny Egipt i wielu jego faraonów. Starożytny Rzym i zakaz wyznawania czegokolwiek poza ich panteonem. Potem rządy Kościołą i krucjaty.

Przykłąd z fikcji: SKyrim i kult 9/8. Talos byl człowiekiem wyniesionym do statusu bóstwa. Elfy zakazały go wyznawać ale pozwalały wyznawać ósemkę.


LAST EDIT:
Jeszcze jeden przykłąd z fikcji: Bóg Imperator Ludzkości z Warhammera 40.000. Gdy stąpał po "Ziemi" jego celem było zmiecenie z powierzchni galaktyki wszelkiego rodzaju religii i kultu. Jego motto to było "Wojna nie zakończy sie póki ostatni ksiądz nie spadnie z ostatniego ołtarza ostatniej świątyni w galaktyce". Po jego śmierci zakaz podniesiono i stał sie oficjalnie bóstwem Imperium, ale przed jego śmiercią, jakakolwiek forma kultu jego osoby, nawet jeżeli była ona czysta i szlachetna, były tępione ogniem i mieczem.
Odpowiedz
#5
Jak tam odpowiedź kkat? (Swą drogą chyba nie lubię warhammera... za dużo się o nim nasłuchałem...za dużo mi porównań na jego temat dawano jako przykłady, a mnie to tak bardzo... ) PS: W sumie to nie to, że nie lubię warhamera... ja go nie cierpię... historia jest krótka i niezbyt rozbudowana, ale przytaczać nie będę.

Cadance nie jest unicornem, jest Alicornem. Zanim się nim stała, była pegazem -> Serial, oraz książka jej dotycząca.
Pomyliło mi się. Miałem napisać Ali, ale napisałem Uni. O jakiej książce mówisz? Nigdzie nie wspominam, że jest boginią. To przykład iż nie każdy unicorn będzie bóstwem.

Ja PH nie biorę za Kanon. Tylko i wyłącznie za dobre opowiadanie umieszczone w tym uniwersum.

I można kogoś nakazać wyznawać albo zakazać wyznawać. Patrz: starożytny Egipt i wielu jego faraonów. Starożytny Rzym i zakaz wyznawania czegokolwiek poza ich panteonem. Potem rządy Kościoł i krucjaty.

Przykłąd z fikcji: SKyrim i kult 9/8. Talos byl człowiekiem wyniesionym do statusu bóstwa. Elfy zakazały go wyznawać ale pozwalały wyznawać ósemkę.
szczerze powiedziawszy, kolokwialnie przy okazji, gówno mnie obchodzą inne uniwersa i światy, gdy mowa o kucykach.

Może i słownictwem się nie popisałem, ale nie miałem ochoty, kluczyć i starać się to jakoś ładnie ubrać w piórka. Gdy mogłem po prostu użyć mało wyrafinowanego słownictwa oddającego prawdę w pełni.
Wybaczcie za braki "y" w niektórych moich słowach. Moja klawiatura stawia ten znak z wielkim oporem, a nie mam ochoty z nią walczyć.
Odpowiedz
#6
Małe zastrzeżenie/definicja: zakładam, że dla Equestrian Ksieżniczki: Celestia, Luna, potem Cadence (Twi nigdy nie dostała upgrade'a) były władczyniami, które przy okazji były odpowiedzialne za kontrolę słońca i księżyca. Nie widzimy żadnych dowodów na kult jako taki, ponieważ, lets face it, Księżniczki nigdy nie podawały się za cokolwiek ponad alicorny kontrolujące ciała niebieskie. W PH mamy może jakieś objawy czczenia (Psalm modląca się do Luny?) ale nie pamiętam nic takiego ani z serialu, ani z FoE. Ponieważ wiemy, że ich poddani mogli je widzieć i nawet z nimi rozmawiać na audiencjach spory element mistycyzmu i "boskości" nie był tam obecny.

W późniejszych etapach wojny, kiedy Luna rządziła zza muru ministerstw a Celestia odsunęła się od publicznych działań mogło się to zacząć lekko zmieniać, ale to nadal był za krótki okres czasu. Potem spadły bomby i jedynie garstka odizolowanych od siebie społeczność przetrwała. Nawet w pierwszym pokoleniu wiele z nich nigdy nie widziało księżniczek, a ci, którzy widzieli mieli obraz z okresu właśnie końcowych etapów wojny, kiedy były one niedostępnymi istotami władającymi potężna magią. Należy do tego dodać szok związany z samą zagładą Equestrii i ich śmiercią, który w psychice kucyków na pewno doprowadził do zaprzeczania temu, co się stało. Przecież Equestria nie mogła być tak po prostu zniszczona, a Księżniczki nie mogły tak po prostu umrzeć. Toteż zaczęły powstawać mity, zapewne różne w rożnych obszarach, które z czasem się mieszały. No i do tego mamy stajnie, w których często mieliśmy rożne sztucznie narzucone scenariusze.

Jak wspominałem na swojej prelekcji, istnieje coś takiego jak kult cargo - prymitywniejsze kultury, które doświadczyły przez krótki okres czasu obecności bardziej zaawansowanych technologicznie gości i odebrały tą obecność jako mityczną/magiczną/boską, po czym budują wokół tego system wierzeń i obyczajów. W powojennej Equestrii mamy coś podobnego. Jeśli "u nas" wystarczyło 50 lat, żeby wokół amerykańskich baz wojskowych na Pacyfiku tamtejsi tubylcy zbudowali jakieś kulty cargo, to co przez 200 lat mogłoby się wydarzyć w zrujnowanej Equestrii? Kucyki wiedziały, iż kiedyś były księżniczki, które władały słońcem i księżycem, żyły tysiąclecia i rządził Equestrią w dobrobycie i pokoju aż do wojny, po czym zniknęły w ataku na Canterlot, który do tej pory jest śmiertelnie niebezpiecznym miejscem. Jeśli to nie jest materiał na deifikacje tych postaci, to nie mam pojęcia co mogłoby być. A wiemy, że słońce i księżyc nadal się poruszają po niebie, więc księżniczki nadal muszą gdzieś żyć, prawda? Zapewne przeniosły się do niebios i roztaczają swoją opiekę nad tymi, którzy nadal w nie wierzą, co nie?
Odpowiedz
#7
(19-06-2014, 11:41)Adalbertus napisał(a): Jeśli "u nas" wystarczyło 50 lat, żeby wokół amerykańskich baz wojskowych na Pacyfiku tamtejsi tubylcy zbudowali jakieś kulty cargo, to co przez 200 lat mogłoby się wydarzyć w zrujnowanej Equestrii? Kucyki wiedziały, iż kiedyś były księżniczki, które władały słońcem i księżycem, żyły tysiąclecia i rządził Equestrią w dobrobycie i pokoju aż do wojny, po czym zniknęły w ataku na Canterlot, który do tej pory jest śmiertelnie niebezpiecznym miejscem. Jeśli to nie jest materiał na deifikacje tych postaci, to nie mam pojęcia co mogłoby być. A wiemy, że słońce i księżyc nadal się poruszają po niebie, więc księżniczki nadal muszą gdzieś żyć, prawda? Zapewne przeniosły się do niebios i roztaczają swoją opiekę nad tymi, którzy nadal w nie wierzą, co nie?

Weźmu jeszcze pod uwagę, ze Historia o czasach sprzed wojny, którą poznają klacze i ogiery w stajni różni sie od tego co było. Ba. Nawet potrafią być rozbieżności miedzy historią uczoną w poszczególnych stajniach. Tak więc, boskość księżniczek mogła zostać wymyślona przez Stable Tec, które uczyniło z każdej stajni odrębny eksperyment socjologiczny. Dlaczego więc nie mogli stworzyć nowego kultu?
,,Sprawa jest prosta: Stworzyć boga i nauczać o nimwłaściwymi słowami." Kapłan wielkiego Czerwia, ,,Metro 2033"
Możliwe, że Stable Tec chciało poprzez boginię Lunę i Celestię przekazać kucykom w stajniach jakiś obraz, który odpowiednio ich ukierunkuje.
Odpowiedz
#8
Zastanawiało mnie też swoja drogą, to jak niesamowicie oddane księżniczkom były zwykłe szare kucyki. Nawet Klacze Ministerstw były oddane zarówno Celestii jak i Lunie. Zwłaszcza Lunie, która dała im władzę.

Widziałęm powstanie tego kultu właśnie jako coś, czego potrzebowały kucyki kiedy księżniczki stały się dla nich mniej dostępne, by coś im przypominało, że wciąż tam są. Przed wojną Celestia i Luna brały udział w codziennych ceremoniach ale i czasami brały udział w życiu codziennym poddanych. Przykładem niech bedzie Luna Eclipsed, wpisujące sie czasem w FoE, oraz pamiętna Trollestia na herbatce u Cake'ów. Owszem, Celestia miałą wtedy inny interes w ponyville, ale wciąż, nie musiała wcale "zabawiać" swoich poddanych.

Po masakrze w Littlehorn Celestia ustapiła z tronu i oddała się nauczaniu w swojej szkole. Zaś po śmierci Big Maca zupełnie usunęła sie z areny. Luna jako jedynowładczyni była non stop pochłonięta wojną i ministerstwami i nie spotykała się juz z kucami.

Cadance jest nieobecna w zarówno FoE jak i w dużej mierze w PH. Interpretacja jej miejsca w kulcie jest więc dosyć otwarta. Możliwe też, że została z niego wykluczona, bo nie władała żadnym ciałem niebieskim (może poza dwoma satelitami Shining Armora Evil Grin ) albo możliwe, że tak totalnie usunęła się ze spraw Equestrii by poświecic sie Kryształowemu Imperium, że po prostu przestano ją wspominać. Możliwości jest tyle ile autorów którzy chcieliby ten temat poruszyć.
Odpowiedz
#9
Chyba że dostała bombę na twarz (megaczar w krzyształowym królestwie)
patrząc że i tak rzadko zaglądała w inne strony Equestri więc nie zdziwiło mnie że się o niej nie wspomina. Najwidoczniej nawet Twi nie miała za dużo czasu dla niej skoro nie ma o niej wzmianki ani o jakichkolwiek różowych alikornach badź kryształowych kucach.
Warto zapytać czy czy nie zostało to specjalnie przesunięte by poruszyć wyobraźnie i dać pole do popisu innym pisarzom co by chcieli dodać jakieś opowiadanie do FoE.
Odpowiedz
#10
(20-06-2014, 08:36)Samir_Duran napisał(a): Cadance jest nieobecna w zarówno FoE jak i w dużej mierze w PH. Interpretacja jej miejsca w kulcie jest więc dosyć otwarta. Możliwe też, że została z niego wykluczona, bo nie władała żadnym ciałem niebieskim (może poza dwoma satelitami Shining Armora Evil Grin ) albo możliwe, że tak totalnie usunęła się ze spraw Equestrii by poświecic sie Kryształowemu Imperium, że po prostu przestano ją wspominać. Możliwości jest tyle ile autorów którzy chcieliby ten temat poruszyć.

A czy powodem nieobecności kredensu nie jest przypadkiem okres, w którym Fallout był tworzony?
Niemniej jej brak trzebaby jakoś wyjaśnić. Może ponowne zniknięcie KK, albo przejście na stronę wroga, równające się wymazaniu z kart historii, albo właśnie jakaś okrutna i paskudna śmierć względnie ukrycie się gdzieś głęboko w bunkrach pod pałacem i oczekiwanie na lepsze czasy.
Jej brak można też wyjaśniać poprzez właśnie tworzenie nowej Historii przez ministerstwa. Władczynie ciał niebieskich zostały tak wywyższone, żę taka niewielka księżniczka po prostu zniknęła w ich cieniu.
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości