Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Technologia w Equestrii
#1
Zostałem oddelegowany do utworzenia tutaj tematu, ponieważ powody, przekupstwa, zastraszenia i szantaż.

With that out of the way...
Dyskutowaliśmy sobie z Szermanem na temat technologi motoryzacyjnych w Equestrii przed wielkim Boom, konkretnie na temat samochodów.

Wiemy, że istnieją już w "dzisiejszej" Equestrii technologie pozwalające na budowę takich pojazdów. Mamy pociągi, dźwigi, elektrownie wodne, pełno techno-magicznych dynksów tu i ówdzie i w piwnicy Twilight, więc nie powinno to być jakoś wielce skomplikowane, po prostu nie ma takiej potrzeby, skoro kucyki spokojnie mogą ciągnąć swoje towary na wózkach, mają latające rydwany itp.

Teza postawiona przez mojego szanownego rozmówcę była taka, iż samochody w Equestrii (o ile w FoE istniały, bo nie pamiętamy dokładnie, czy były wspominane) wyglądały jak ludzkie z lat 50-tych ubiegłego stulecia, choć działały zapewne na innej zasadzie.

Mi się wydaje, że tworzenie jakichkolwiek powiązań do ludzkich stylizacji jak i poziomów technologicznych jest bezcelowe, bo porównujemy dwa zupełnie różne światy z innymi zasadami i prawami fizyki. Dlatego tez obok ślicznego Mercedesa z lat pięćdziesiątych możemy się spodziewać błyszczącego niebieskiego Ferrari z tęczowa błyskawicą, a obok mogło stać cos, co w ogóle by nie spełniało naszych kryteriów samochodu.

Opinie?
Odpowiedz
#2
Były w FoE wspominane cosie o nazwie samowozy... Przypadek? Tongue

Kuce mogą ciągnąć wozy... wszystko jest ok, do póki nie musimy przewieść 60 tonowego kawału granitu z punktu A do punktu B w możliwie jak najkrótszym czasie... (Zamiast granitu możemy wziąć na przykład cholernie ciężkie części do dzisiejszych elektrowni wiatrowych...) Więc zaprzęgamy do tego zadania zamiast jedengo kuca dwadzieścia, ale czy aby napewno koła wytrzymają? Zadaje sobie to pytanie kucyk ziemny zwany Mercedes z uroczym znaczkiem przedstawiającym koło z 3 szprychami. (przyszły Ex Scoutulu)
Mercedes napisał(a):"Hej. Przecież mamy pociągi jeżdżące po szynach... to czemu by nie zrobić wozów które będą jeździć tak samo jak pociagi, tylko bez potrzeby poruszania się po szynach? Nazwę je "wozami co poruszają się same!"
Scoutulu napisał(a):Samowóz brzmi zdecydowanie bardziej czadowo.
Mercedes napisał(a):Dobra myśl. Samowóz! Jak Ci na imię śliczna?
Ale to już inna historia... Tak więc pojazdy potrafiące przewozić naprawdę wielkie ciężary mogą istnieć, albo zdolne do poruszania się w naprawdę ciężkich warunkach... Przed wojną mogły istnieć takie... podczas wojny po prostu dodali opancerzenie i kilka luf wystrzeliwujących demokracie na daleki zasięg...

Co sądzisz/cie o takiej wersji? Tongue
Wybaczcie za braki "y" w niektórych moich słowach. Moja klawiatura stawia ten znak z wielkim oporem, a nie mam ochoty z nią walczyć.
Odpowiedz
#3
Skupmy się na typie podstawowego pojazdu transportowego zwanego dalej ciężarówką.

Otóż idea stworzenia ciężarówki niesie za sobą spore korzyści:
1) Ładunek transportuje się w względnie wygodnych szoferkach, osłoniętym przed deszczem, siedząc na miękkim fotelu.
2) Do transportu potrzeba tylko jednego kucyka - szofera
3) Ciężarówka się nie męczy tak jakby to było w przypadku zaprzęgu który prawdopodobnie musiałby być zmieniany. (zwłaszcza na dalekich dystansach)
4) Możliwość zabrania większej ilości towarów.
5) Ciężarówka nie porusza się na torach co eliminuje problem jazdy tylko szynami.

Te czynniki nie tylko poprawiają byt kucyków odpowiedzialnych za działanie pociągowe i transportowe ale także sprzyjają rozwojowi gospodarki a także są po prostu najzwyklejszym ułatwieniem życia.
Wydaje mi się że ciągnięcie ciężkiego wozu przez jakiś odcinek (dłuższy czy krótszy) będąc smaganym wiatrem, przypiekanym słońcem oraz oblewanym deszczem nie należy do najfajniejszej roboty.
Poza tym ciężarówka porusza się z stosunkowo stałą prędkością co w przypadku zmęczonej załogi pociągowej raczej nie istnieje.

A i największa chyba z zalet: Multum wersji zabudowy na pojeździe tego typu! (for example Chevrolet 1957 Task Force commercial)
Co do kwestii zabudowy jest to wielce wszechstronne rozwiązanie. Np. Mobilny dźwig o niebo ułatwiający życie a także straż pożarna, a to tylko dwa z możliwych zastosowań ciężarówki.
[Obrazek: cgnimLq.png]
Odpowiedz
#4
Od KKat w kwestii środków motoryzacyjnych (nasza wymiana pw):


Ja:
As for other Ideas, I had wanted to include working ground wagons, an autowagon if You like, an equivalent of a pedal-powered automobiles, with some spoof names for them. Something like the Highwayman in Fallout 2. Just wanted to ask You, if You think it's a good idea to include vechicles in this setting?

Ona:
Check out The Motorwagon Orb. :raritywink:

Regarding your other ideas, they're quite interesting. If you wanted to do those things, you'd just have to do a good job weaving the explanation into the story.



Have fun writing! :twilightsmile:

A tutaj link do rzeczonego orba:

http://www.fimfiction.net/blog/206229/th...rwagon-orb



PS.
Nie jestem pewien, ale chyba termin "Samowóz" ukułem ja Evil Grin
Odpowiedz
#5
(02-08-2014, 15:18)Adalbertus napisał(a): Zostałem oddelegowany do utworzenia tutaj tematu, ponieważ powody, przekupstwa, zastraszenia i szantaż.


Wiemy, że istnieją już w "dzisiejszej" Equestrii technologie pozwalające na budowę takich pojazdów. Mamy pociągi, dźwigi, elektrownie wodne, pełno techno-magicznych dynksów tu i ówdzie i w piwnicy Twilight, więc nie powinno to być jakoś wielce skomplikowane, po prostu nie ma takiej potrzeby, skoro kucyki spokojnie mogą ciągnąć swoje towary na wózkach, mają latające rydwany itp.

Ba. Pojazdy zmotoryzowane, które nie wykorzystują szyn, pojawiły się uż w serialu. I to nie raz (O ile liczyć helikopter z sezonu 4). A zwróćmy uwagę, żę wydarzenia dzieją się znacznie znacznie później i skoro kucyki dyspoują bronią palną oraz energetyczną, to mają również pojazdy kołowe.
Jedyne chyba co może podlegać w tym momęcie rozważaniom to ich kształt i możliwości. Osobiście stawiałbym na istnienie konstrukcji tak zaawansowanych jak samochody lewitujące nieco nad podłożem. (Skoro jest latający powóz z napędem, który unosi się dzięki silnikowi umieszczonemu w kierunku prostopadłym do kierunku ruchu, to czemu nie)
Zaś kształt nadwozia oraz wyposarzenie to kwestia zbudowania konstrukcji od podstaw, tak by była przystosowana dla posiadaczy kopyt, a nie rąk z przeciwstawnymi kciukami.
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości