Ocena wątku:
  • 3 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[PBF] "Equestria na skraju wojny"
#11
– Dzień dobry – Natychmiastowo przed okienkiem pojawia się jasnoniebieski ogier. – Ja na misję. Co mam... Ee...
– Imię?
– Ee... Timeline
– Doświadczenie?
– Ee... Amator zawo... dowiec?
Klacz spojrzała pytająco. – Ekwipunek?
Pokazałem kobiecie swoje torby, ta zaś coś uważnie notowała
– Wypełnij tą ankietę. Dobra, podam wycenę jak zapiszą się wszyscy. NASTĘPNY!

Spojrzałem na ankietę - "Jak odróżnić podmieńca"
Ciekawy tytuł.
"Głównym błędem, popełnianym przez podmieńce jest..."
A) uzębienie, B) wymowa, C) tęczówki oczu

"Po czym poznać przynależność podmieńca do królowej?"
A) po brzuchu, B) po plecach C) po skrzydłach

"Czym żywią się podmieńce?"
A) miłością, B) uczuciami, C) emocjami D) Inne (jakie?)

"Jaki jest słaby punkt podmieńca?"
A) oczy, B) skrzydła, C) plecy

Kurde... Trudne pytania...

______________
Jako tako niechaj to wygląda, ok? Pytanka mają sprawdzić waszą wiedzę
Chcesz tłumaczyć? Rób to z głową.
~ Starszy Łucznik Rekrut Kinro
Odpowiedz
#12
- Korru... - odpowiedziałam w zamyśleniu - To bardzo ładne imię - powiedziałam z uśmiechem, starając się nie pokazać długich i ostrych kłów. Co chyba niezbyt mi jednak wyszło - I... Ja wiem, że to trudne. Dla każdego. Nawet żołnierz jak ja, ma prawo się denerwować. To zupełnie normalne - roześmiałam się, gdy jej kotek "machał" swoją łapka.

Zwróciłam przelotnie swoje spojrzenie na nowa klacz, która weszła do budynku, a potem skierowała do toalety - Ocho. Chyba ktoś zjadł coś wiatropędnego... - powiedziałam na głos gdy owa klacz z "wiatrami" siedziała już naprzeciw nas. Nie zauważając tego w pierwszej chwili. Miałam tak czasem, że wypowiadałam na głos coś. Co w zamierzeniu miałam powiedzieć sobie w myślach. Wiec uśmiechnęłam się nieco przepraszająco do Korru.

Timeline... Poszedł już do okienka w którym pojawiła się klacz zapisująca rekrutów na nasza wyprawę "do Stepów Hoofingtońskich", jak życzyła sobie głośno oznajmić. Ojć, daleko od domu. No cóż, życie żołnierza. Uśmiechnęłam się na to sama do siebie.

- Ech... - westchnęłam, gdy ogier załatwił już swoje przy okienku - Wybaczą panie na chwile? Uśmiechnęłam się do Korru i niedawno przybyłej jednorożki. Od której wyczułam zapach alkoholu? Piła? W sumie, nie moja sprawa.

Witam... - odezwałam się do klaczy, która zapisywała ochotników - Ja także na misje do Stepów Hoofingtońskich... - i nie czekając na pytania, wypaliłam - Imię... Accurate Memory. Doświadczenie... Gwardzistka księżniczki Luny od... Siedmiu lat. A jeśli chodzi o ekwipunek to: Pokazałam po kolei zbroję gwardzistki i zawartość moich klamotów. To jest, juk.

- Jeszcze ankieta, tak? Zobaczmy... - powiedziałam w zamyśleniu - "Jak odróżnić Podmieńca"?

"Głównym błędem, popełnianym przez podmieńce jest..."
A) uzębienie, B) wymowa, C) tęczówki oczu

To chyba było... Uzębienie? Zakreśliłam, chociaż wahałam się chwile. Patrząc na opcje z tęczówkami. Och! Nie było mnie na służbie, podczas ataku na Canterlot... No cóż.

"Po czym poznać przynależność podmieńca do królowej?"
A) po brzuchu, B) po plecach C) po skrzydłach

Strzeliłam, ze po brzuchu... Jejciu. Czemu akurat musieli o nie spytać? O podmieńce? Nie pamiętałam tego nawet ze xrebiecych lat. A pamięć miałam wręcz fotograficzną.

"Czym żywią się podmieńce?"
A) miłością, B) uczuciami, C) emocjami D) Inne (jakie?)

Zakreśliłam "miłościa" i czytałam dalej.

"Jaki jest słaby punkt podmieńca?"
A) oczy, B) skrzydła, C) plecy

Oczy... Chociaz, to tez był strzał...

Oddałam ankietę klaczy i wróciłam do Korru i pozostałych.
Odpowiedz
#13
Po usłyszeniu komentarza, dotyczącego przechodzącej klaczy, Korra z wyrazem troski wyszeptała do kucoperki - Wyglądała na nieszczęśliwą.

Z wyrazem niepokoju, granatowo grzywa obserwowała jak pierwszy z ochotników zgłosił się do okienka. Uważnie wsłuchana w każde słowo jakie wypowiadał, zdawała się coraz bardziej tracić wiarę w siebie. Gdy nadeszła kolej na Accurate, niebieskawa jednorożka zwróciła się do niej błagalnym tonem – Mogę podejść z tobą? Proszę... jeśli to nie problem. Ugh, czuję że sama nie dam rady tam dotrzeć, za bardzo się stresuję. - Gdy kucoperz ruszyła, klacz w szarej bluzie szła powoli za nią, w odległości kilku kroków, aby zapewnić jej konieczną prywatność przy rozmowie z panią za ladą.

Gdy już dotarła na miejsce, stała przy gwardzistce, czekając aż skończy ona swoją rozmowę. Przyglądała się z zainteresowaniem wyposażeniu kucoperki, oraz z ciekawości zerknęła na wypełnianą ankietę.

Gdy przyszła na nią kolej, podeszła bliżej do okienka uśmiechając się promiennie. Przeczytawszy tabliczkę z imieniem, stojącą na biurku pani w okienku powiedziała uprzejmym, acz przyjacielskim tonem - Dzień dobry Pani Blaub, śliczną ma pani dziś fryzurę - komplement był szczery. Starannie ułożony kok nie pozwalał wymknąć się nawet jednemu kosmykowi włosów.
Niewzruszona biurokratka zapytała ponownie - Imię?
- Ah, umm... imię? Aaa... Korra? - Klaczka zmieszała się pod wpływem postawy biurokratki.
Po zapisaniu paru słów klacz spojrzała surowym okiem na Korrę. - Ty? Nie jesteś za miękka czy coś? No wiesz, potrzeba nam silnych osobników na misje, ale niczego nie zabraniam...
- Umm... - przez chwilkę Korra wyglądała jakby miała zamiar po prostu wybiec z pomieszczenia, jednak po chwili wyraz determinacji wystąpił na jej pyszczek. W srebrzystej aurze schowała kotka za siebie, tak aby Pani Blaub nie widziała go.- Jestem dorosła, nie boję się. - Klaczka wyglądała jakby była dopiero na granicy dorosłości, jakoby dopiero niedawno uznana ją za pełnoletnią.
– No dobra, twoja sprawa, tylko nie przynoś nam wstydu... Co to dalej... Doświadczenie?
- Wstydu? - przerażona klaczka spuściła wzrok w podłogę - Ja... Nie, nie przyniosę, naprawdę. - Doświa...? W czym? Klacz przewraca oczyma.
– Czy byłaś kiedykolwiek na misji, czy to twój pierwszy raz? Domyślam się odpowiedzi...
- Nie... to będzie mój pierwszy raz, ale umiem wiele rzeczy! - dodała klaczka jakby na swoją obronę.
Po ponownym pisaniu kilku zdań, klacz podsuwa ankietę, jednak natychmiastowo odsuwa ją i dodaje kolejne pytanie: – Ekwipunek? Alias, co masz ze sobą
- Przygotowałam się - powiedziała z dumą klacz, zerkając do swoich juków - Mam sir Puszkiwalda, bandaże, nóż, manierkę... - coraz więcej przedmiotów lewitowało przed panią Blaub - krzesiwo, umm... środki medyczne, płaszcz na wypadek gdyby było zimno, jedzenie... bukłak na wodę, chusteczkę śpiwór, płachta aby zasłonić się przed deszczem i ten tomik poezji. - chmara przedmiotów zasłaniała pani Blaub widok.
Klacz poprawiła okulary. – Czy jest pani pewna, że potrzebny jest pani... pluszak? – Westchnęła. – No dobra, będziesz miała dobre towarzystwo, więc wierzę, że przeżyjesz... Służba ojczyźnie i w ogóle... Jeszcze ostatnia rzecz, uzupełnij tę ankietę i potem czekaj na instrukcje. – podsuwa ci tą samą kartkę – NASTĘPNY!

Korra wpatrzyła się w arkusz, leżący przed jej pyszczkiem. Po chwili jednak, zorientowała się że blokuje kolejkę – Umm... gdy ją wypełnię, mam ją pani oddać, tak?
Klacz spojrzała specyficzym wzrokiem – Tak...
- To za chwilkę ją oddam... - powiedziała granatowo grzywa, wpatrzona w kartkę.

Srebrzysta aura, otaczająca ogrom przedmiotów objęła również kartkę, gdy klaczka przesunęła się do stolika, na którym znajdował się kałamarz i pióro. Położyła na nim kartkę, chwyciła piórko i po zamoczeniu go w atramencie, zaczęła wypełniać test. Jednocześnie, ekwipunek jendożki, otoczony srebrzystą aurą, zaczął chować się z powrotem na swoje miejsce.

Wyraz skupienia wystąpił na twarz Korry, gdy ta głowiła się nad odpowiedziami. Kartka w wielu miejscach została przez nią przyozdobiona różnymi bazgrołami, czy też obrazkami. Przy niektórych pytaniach postanowiła coś dopisać.
Przy pierwszym pytaniu zaznaczyła odpowiedź B, jednak poprowadziła od niego strzałki, to krótkiej notatki na wolnym fragmencie kartki „Wymowa owszem, ale bardziej zauważalne są braki elementarnej wiedzy historycznej, czy też nieznajomość podstawowych zagadnień kultury Equestrii”.
Przy drugim pytaniu nie zaznaczyła żadnej odpowiedzi, jednak dopiska przy pytaniu brzmiała „Nie jestem pewna, mogła bym zgadywać, jednak nie uważam aby to było właściwe w tym wypadku. Prosiła bym o poinformowanie mnie o prawidłowej odpowiedzi po zakończeniu zbierania arkuszy : )”.
Trzecie pytanie zostało wypełnione plątaniną strzałek oraz kółek, znaczących wszystkie odpowiedzi. Przy odrobinie wysiłku, można było z tego wyczytać że podmieńce żywią się wszystkim z wymienionych, poza odpowiedzią D, jednak podstawą są emocje.
Ostatnie pytanie było pozbawione jakichkolwiek komentarzy, z zaznaczoną odpowiedzią A.
Korra podniosła kartkę, zostawiając pióro w kałamarzu, i zaniosła do pani w okienku.
Kładąc przed nią po bazgraną kartkę powiedziała z niezręcznym uśmiechem – przepraszam że tak długo.
Klacz odebrała kartkę i wymamrotała jakieś "dziękuję", po czym oczekiwała dalszych zgłoszeń.

Kucyk w szarej bluzie wrócił na swoje wcześniejsze miejsce, siadając obok nietoperzoskrzydłej.
- To było straszne – westchnęła z ulgą.
Odpowiedz
#14
- Korra... Chyba masz rację... Ale nie co do tego, że to było straszne - odparłam z uśmiechem, Gdy już obie siedziałyśmy z powrotem na kanapie. Próbując utrzymać dobry nastrój klaczy - Ale co do tego, że nasza nowa towarzyszka... - spojrzałam na jednorozkę naprzeciw - Jest mało rozmowna... - powiedziałam do klaczy, która jeszcze się nie odezwała. Nie podeszła nawet do okienka, poprostu tam siedziała.

- Hej Timeline? - zagadnęłam niebieskiego ogiera - A może byśmy się tak poznali? - spytałam wszystkich - Opowiedzieli coś o sobie, skoro mamy być razem, pewnie kawałek czasu?

Po czym spojrzałam na nowo przybyłą jednorozkę naprzeciw mnie, te milcząca jak "grób" - Witaj. Ja jestem Accurate. A ty? - spytałam przyjaźnie
Odpowiedz
#15
Ta klacz przy okienku... Co się z nią dzieje? Zachowuje się okropnie dziwnie... Niedojrzale? Nie wiem, jak by to nazwać.
Ten jej pluszak wygląda dosyć przyzwoicie, tylko dlaczego dorosła klacz targa ze sobą lalkę? Nigdy w moim życiu nie widziałem takiego przywiązania. Takiego sentymentalizmu...
A jej zad wydaje się być zbyt jędrny
...
Timeline, o czym ty kurwa myślisz?
Ta kucoperka, Accurate, jak dobrze pamiętam, heh, pora nawiązać rozmowę. Coś o sobie?!

– Heheh – zaśmiałem się nerwowo. – No jasne...
Odwróciłem się do całej grupy.
– Witajcie, jestem Timeline i będę was ucz... Er, nie, wybaczcie, spaczenie zawodowe... Kiedyś byłem nauczycielem literatury, pewnego dnia postanowiłem, że nie będę więcej tak poniżany przez tę hołotę. Teraz strzelam i jestem w tym całkiem niezły. Heheh. – stworzyłem piękną kompozycję klamrową przez własny śmiech.
– Tak więc, miło mi was poznać, a jak wy się nazywacie?

Biurokratka jedynie spogląda na zegarek, oczekując kogoś
Chcesz tłumaczyć? Rób to z głową.
~ Starszy Łucznik Rekrut Kinro
Odpowiedz
#16
- Następny - Jęknął bezkształtny Blob zza okienka siedząc przy biurku kiedy młoda jednróżka odeszła, wstałam, otworzyłam oczy i szybkim żołnierskim krokiem podeszłam do czegoś co miałoby przypominać klacz.
– Imię?
– Gravity Heat her Blob
- Wymawia się Blaub - burknęła klacz za biurkiem - Może być i Blaub.
– Doświadczenie?
– Jednorożec bojowy, 6 lata służby w wojsku z czego 2 w służbach specjalnych, specjalizacja walki H&H i przetrwanie w głuszy.
- Ok, niech będzie. - klacz spojrzała pytająco. – Ekwipunek?
Obróciłam się wyciągając pełną butelkę whysky i stawiając ją na biurko.
- To wszystko? - odrzekł bezkształtny wór tłuszczu.
- Tylko tyle potrzebuje, na miejscu zaopatrzę się we wszystko co będzie mi potrzebne. Nie potrzebuje żryć za kilku za państwowe by przeżyć.
Spojrzała na mnie z dezaprobatą ale nie odzywała się dalej, ma dość rozumu w głowie żeby wiedzieć z kim nie zadzierać.
– Wypełnij tą ankietę. NASTĘPNY!
Wiedząc że jestem ostatnia wypełniłam ankiete przy oknie zaznaczając wszystkie odpowiedzi moją magią która wypaliła znaczki w odpowiednich miejscach.
Spojrzałam na ankietę - "Jak odróżnić podmieńca?" To po ostatnich zajściach nie mają wiedzy jak to się robi?
"Głównym błędem, popełnianym przez podmieńce jest..."
A) uzębienie, B) wymowa, C) tęczówki oczu
Żadne z powyższych, tęczówki tylko kiedy się pożywiają na ofiarach, kolor ich magii również jest mocno zielony
"Po czym poznać przynależność podmieńca do królowej?"
A) po brzuchu, B) po plecach C) po skrzydłach
Brak danych, z wyglądu nie różnią się niczym, straż królowej posiada specjalnie zaprojektowane zbroje i hełmy
"Czym żywią się podmieńce?"
A) miłością, B) uczuciami, C) emocjami D) Inne (jakie?)
A choć nie potwierdzono ze nie mogą odżywiać się normalnym pożywieniem
"Jaki jest słaby punkt podmieńca?" przeczytałam pytanie patrząc się na klacz za biurkiem
A) oczy, B) skrzydła, C) plecy
Krwawią na zielono
Wypełnienie ankiety zajęło mi 5-10 sec wraz z zaznaczeniem odpowiedzi i pokazało mi za kogo mają nowo poborowych mam nadzieje że mają osobę która przyuczy tych żółtodziobów.
-Trzymaj Blob - zostawiłam kartkę na biurku i wróciłam na swoje miejsce.
- Jestem Blaub! - wkurzona podniosła głos zabierając kartkę papieru i wracając do swojej roboty.
Odpowiedz
#17
- Dla mnie to było straszne, od tej rozmowy zależy to czy będę mogła wyruszyć na tę wyprawę - odparła fioletowo oka klacz. - Umm... tak, zdaję się pokazywać że nie ma ochoty na rozmowę, szkoda. Miło było by się poznać, w końcu będziemy razem podróżować. Oczywiście o ile dostaniemy się wszyscy – tutaj Korra spuściła nieco zmartwiony wzrok, ale chwilę potem uśmiechnęła się, spoglądając po wszystkich. - Ale jestem pewna że wszystko się uda, i wszyscy razem przeżyjemy naprawdę cudowną przygodę! - niemal wykrzyknęła radośnie.
Gdy niezwykle podobny do właścicielki szarej bluzy ogier, przedstawił się Korra uśmiechnęła się ciepło – Witaj Timeline~! Miło mi Cię poznać. Nazywam się Korra, mam nadzieję że szybko się zaprzyjaźnimy.
Fioletowo oka z troską spoglądała na wojskową klacz wracającą na swoje miejsce. - Myślicie że ona będzie się chciała z nami zaprzyjaźnić? Wydaje się być mocno zamknięta na innych.
Odpowiedz
#18
Nagle wszelkie dialogi przerwał głos pani Glaub
– No dobra, ciołki! Wasze ankiety są tak do dupy, że nie chciałabym sobie tym nawet zadu wytrzeć! Myślicie, że wiecie wszystko o tych dosłownie skurwysyńskich podmieńcach? Brak odpowiedzi może wskazywać, że albo wiecie w chuj lepiej, albo gówno wiecie. I wiecie co? Gówno wiecie! Te bestie nauczyły się żyć tak jak my, mówić tak jak my i udawać, że czują tak jak my! Jedyne, czego trudno im się wyzbyć, to ich akcent, który bardzo przypomina jakąś szatańską mowę. Jeśli rozmawiacie z cudzoziemcem, który upiera się, że jest stąd, macie prawo do podejrzeń. A jakbyście nie wiedzieli, mamy więcej niż jedną królową. Nasza armia w tym roku zdjęła aż trzy królowe. Podmieńce o odpowiednim kolorze skrzydeł są wierne królowom o grzywie tego samego koloru. A jak myślicie, czym się kurwa żywią podmieńce? Jedzą smutek, jedzą współczucie, żal i miłość. Ogółem, żywią się emocjami, nie samą miłością. Jeśli chodzi o ostatnie pytanie, co jest słabym punktem podmieńca, nie, nie jest to krwawienie na zielono... Mają bardzo wrażliwe, owadzie oczy. Jest mi bardzo kurwa przyjemnie, że musiałam uczyć was jak jakieś dzieci, teraz ustawcie się w kolejce, dam wam opłatę inauguracyjną w wysokości pięćdziesięciu monet na głowę, możecie sobie kupić jakieś gówno na drogę...


Ustawiacie się w kolejce i zostajecie obdarowani po 50 monet.
– Od teraz jesteście drużyną - Timeline, Accurate, Gravity Heat oraz Korra. Wasz budżet jest waszym wspólnym budżetem. Wasze pożywienie jest waszym wspólnym. Nie zawiedźcie mnie. Nie zawiedźcie Equestrii. Oto mapa, waszym zadaniem jest przeprowadzenie zwiadu na terenie Stepów Hoofingtońskich, macie rozeznać się w stanie wojsk, gospodarki, społeczeństwa i sytuacji ogólnej. Do Stepów dostaniecie się najszybciej przez Everfree, Góry Gryfie i Ziemię Niczyją, ale możecie obejść góry, idąc przez Słone Bagna, to zależy od was.

//Mapa zostanie dodana jutro.
Chcesz tłumaczyć? Rób to z głową.
~ Starszy Łucznik Rekrut Kinro
Odpowiedz
#19
Korra z podziwem spojrzała na Panią Blaub, która, chociaż była niemiła, pokazywała ogrom wiedzy o podmieńcach. - Aż trzy Proszę Pani? A... ile ich jeszcze zostało? - Klaczka zdawała się być zmartwiona, nie wiedząc tak naprawdę jak wiele wrogów pozostało Equestrii - i jak można się przed nimi bronić?

Gdy rozmowa z Blaub się skończyła, jednorożna podziękowała jej i zwróciła się do tych członków drużyny, którzy jakkolwiek chcieli jej słuchać - Umm... miałam nadzieję że za zaliczkę będę mogła kupić podstawowy sprzęt medyczny... bo trochę umiem... ratować... znacie może jakąś tanią aptekę? Ewentualnie sklep z używanym sprzętem medycznym?
Odpowiedz
#20
Klacz miała słuchaczkę? Niebywałe! Pomimo to, nie potrafiła odpowiedzieć na to pytanie
– Nie wiem, może pięć, może dziesięć, może sto, tego nie wiemy... Podmieńce stale się rodzą i stale umierają... Ale nie mogą mnożyć się w nieskończoność, kiedyś im zabraknie miejsca, a jeśli nie zabrakło im miejsca dzisiaj, to zapewne niezbyt wiele rojów dzisiaj funkcjonuje... A jak można się bronić? Ktoś kiedyś powiedział, że najlepszą obroną jest atak...


Timeline zagadał do Korry
– Ja znam... Uch... Dobry sklep z lekami, średnio po dziesięć monet, jakiś sprzęt też tam może być... To na skraju Trotskiego, niedaleko urzędu pocztowego... Chcesz to mogę zaprowadzić... Korra, tak?
Tu zwraca się do wszystkich
– No, to jesteśmy drużyną, nie? Miło poznać raz jeszcze
Chcesz tłumaczyć? Rób to z głową.
~ Starszy Łucznik Rekrut Kinro
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości