Ocena wątku:
  • 4 głosów - średnia: 4.75
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Niezapomniane opowieści [+18]
#31
-"ziooom... To nie fair! Ja miałem uciec!"
Mówiąc to przybliżył kopyto z Pipbuckiem do twarzy patrząc po opcjach.
>mapa
>"skorzystaj z szybkiej podróży"
>ostrzeżenie
>"nie możesz skorzystać z szybkiej podróży gdy w pobliżu są wrogowie!"
-"kurwa!"
Przeklął Pegaz na głos.
>ekwipunek
>użytkowe
>odlot
>ostrzeżenie
>"nie możesz tego użyć gdy jesteś skrępowany!"
-"kurrrrrwa!"
Po raz kolejny Pegaz zaklął do siebie.
-"to może chociaż radyjko..."
Ustawił Pipbuck na odbieranie najbliższego sygnału którym okazała być się znana stacja z wieży Tenpony. Piosenka właśnie dobiegał końca a na jej miejsce pojawił się haryzmatyczny głos spikera który właśnie rozpoczynał wiadomości.
-"witam was drodzy mieszkańcy pustkowii. Tak to ja, wasz DJ PON3! Przybywam do was z porcją najświeższych informacji, czyli takie jakie lubicie najbardziej! Ostatnimi czasy zaczęły krążyć pogłoski o tajemniczym artefakcie, pucharze który posiada niezwykłą moc, siłę która potrafi zmieniać bieg wydarzeń. Jednak nie jest taki niezwykły sam z siebie. Raz na jakiś czas, wąski krąg tajemniczego zgrupowania kucyków otrzymuje zapieczętowane informacje. Dobrze główkujecie moi drodzy! Puchar jest kluczem do owych pieczęci, nikt jednak nigdy nie wie, gdzie obecnie przebywa ani w jaki sposób krąży po krainie, wiadome jest jednak to, że wielu już przypłaciło za niego życiem. Podobno Puchar przebywa obecnie w okolicach Nowej Appleloosy..."
Pegaz nie zwracał dalszej uwagi na audycję, bardziej zaciekawiła go reakcja jego więzicieli.
-"toooo... Skoro już wiecie to co chcieliście wiedzieć... A wiecie to prawie bezpośrednio odemnie... To w sumie nie jestem wam już potrzebny! Błagam wypuśćcie mnie! Będę wam tylko cały czas przeszkadzać! Nie macie pojęcia jak Pegazy potrafią być upierdliwe gdy nie są w stanie rozprostować skrzydeł! A ja jestem tego książkowym przykładem! To jak będzie?"
[Obrazek: 58YiiHL.jpg]
Odpowiedz
#32
Shield patrząc na pegaza wykrzywił się w szyderczym uśmieszku
-Będzie ciekawie Pegaziku, Bedzie ciekawie....
Po czym przyłożył do jego głowy spluwę i nacisnął spust *tik* *tik* *tik*
-Kurwa pusty magazynek
Po dłuższym postoju Shield-owi przyszedł lepszy pomysł
- co ty na to żeby ci wyłączyć pip bucka
Pegaz tylko pokręcił głową
-kod R34AB3S68 wyłącznie
Po tych słowach pip buck zgasł po dwóch minutach Shield ściągnął cacuszko z jego kopytka i się temu przyjrzał
-A to cudeńko zostaje w moich jukach na zawsze albo do momentu odsprzedania jakiemuś steel rangerowi
[Obrazek: u9nlf6A.jpg]
Odpowiedz
#33
Wnioskuję o zamknięcie tematu.
Chcesz tłumaczyć? Rób to z głową.
~ Starszy Łucznik Rekrut Kinro
Odpowiedz
#34
dlaczego wnioskujesz o zamkniecie tego tematu?
[Obrazek: u9nlf6A.jpg]
Odpowiedz
#35
Ponieważ robi się spam tak wielki, że szynka konserwowa to archaizm
Chcesz tłumaczyć? Rób to z głową.
~ Starszy Łucznik Rekrut Kinro
Odpowiedz
#36
wtf Kinro patrzysz zawsze na ostatnie posty a tu chodzi że ostatni post wygrywa poza tym dlaczego nie patrzyłeś 100 stron wcześniej na spam ha?
[Obrazek: u9nlf6A.jpg]
Odpowiedz
#37
-A teraz sprawdźmy co chciałeś użyć.
Chimera wyrzuciła na ziemię całą zawartość juków pegaza.
-Amunicja, więcej amunicji, o ta jest chyba twojego kalibru. Ciastka, woda i o...
Jego wzrok zatrzymał się na inhalatorze z odlotem.
-Nie teraz, nie teraz....
Mówił do siebie na głos, chowając narkotyk pod swój płaszcz. Nie mógł ominąć wzroku swojego nowego kompana.
-To długa historia.
Związany pegaz próbował przegryźć więzy, lecz po kopniaku w łeb, dalej leżał wiercąc się.
-Skoro nie pracujecie razem, to czemu pomogłeś mu zdobyć puchar? I co miałbyś teraz zamiar robić? GADAJ TYLKO NA TEMAT! Inaczej znowu dostaniesz w ryj, lub zrobię sobie z ciebie stołówkę!

(Jest spam, ale na ciekawy temat.)
Odpowiedz
#38
Podążając w stronę wierzy zauważyłem dwa kucyki czy coś al'a kucyki, trudno było to stwierdzić z takiej odległości jednak pomyślałem że przechodząc obok przywitam się będąc gentelcolem. Jakieś 20 metrów od osobistości spostrzegłem że nie była to zwyczajna rozmowa dwóch wychowanych kucyków a napad przy użyciu broni więc nie czekając aż sprawa się potoczy w złym kierunku zareagowałem jednak nie zdążyłem, moment w którym słyszałem już rozmowe i podnoszony pistolet przeraził mnie jednak odgłos pustego magazynku tym bardziej dał nadzieję że mogę i powinienem pomóc związanemu kucykowi.
Podszedłem go od tyłu kiedy ściągał pipbucka i mówił jakiemu lasserowi go sprzeda dość dziwna nazwa Steal Rangerzy. To zapewne jakiś nowy gang młodocianych kucy szukających miejsca dla siebie kto rozumie dzisiejszą młodzież?
Będąc za jego plecami uderzam silnie w tył jego głowy jemu i jego brzydkiemu koledze tak by stracili przytomność i padli niby martwi po czym patrze się w stronę skrępowanego pegaza - Dobry wieczór, zauważyłem że szanowny kuc jak pan znalazł się w przykrej sytuacji więc postanowiłem trochę pomóc, mogę? - wziąłem się za luzowanie sznurów, pegaz był obdarty tak samo jak jego napastnicy "biedne, biedne kucyki żyjące na marginesie społecznym popychane głodem do tak niecnych czynów. Osoby z moim stanem powinny im pomagać." Pomyślałem rozwiązując więzy a następnie sięgając po pipbuck i oddając go właścicielowi, następnie wiążąc napastników ich własnymi linami.
- Jestem Baron von Slaughter członek rodziny Carnage z zachodniego wybrzeża, miło poznać - po czym wyciągam kopytko w kierunku poszkodowanego pegaza a po przywitaniu biorę się za rozbrajanie oponentów. Co niektórzy nie powinni mieć dostępu do broni bo trudno stwierdzić co im głupiego mogłoby wpaść do głowy, szczególnie w czasach wojny z znienawidzonym wrogiem. Zabrałem cały ekwipunek napastników zostawiając ich golusich, ten drugi naprawdę jest paskudny wyglądał jak krzyżówka kilku zwierząt ale mogło mi się wydawać z powodu słabego wzroku.
- Oddalmy się dopóki są zneutralizowany - zacząłem podąrzać w stronę swojego domu do Tenpony tower.
Odpowiedz
#39
Eniek wiedział.
Jego cel był pół godziny stąd, karawana w której przebywał i w której odjechał zsotała idealnie przedstawiona jednorożcowi. Trochę bólu, zaklęć prawdy i okazało się, że Poulsen jest 3 godziny drogi stąd na zachód. Jak się tam dostać?
Nie miał sił na teleportację, ani skrzydeł, ani szybkiego biegu.
Ale miał 5 000 kapsli.
Poleciał pod bar, pamiętał że widział tam dwa pegazy z małym wozem powietrznym. Wbił się akurat w nich, kiedy wychodzili.
-Ej!
-Dobra, spokojnie. To wy jesteście tymi lotnikami z wozem?
-Tak...
-Ile za przewóz 4 godziny drogi na wschód?
-A ile masz?
-5 koła przy sobie.
-Hmm... dawaj półtora. I wsiadaj.
Tak oto, pięć minut później, Eniek leciał.
Dwie godziny później był już blisko. Widział karawanę!
KOLOROWE JEST FAJNE, WEŹ IDŹ
10/27
Odpowiedz
#40
-"yo Baron dzięki za pomoc!"
Próbował zacząć rozmowę Pegaz.
-"tak w ogóle jestem Dashyta! Co Cię sprowadza w te okolice? I w sumie czemu mi pomogłeś? Ten najbrzydszy z nich jest dość przerażający... Nie żebym się czegokolwiek bał! Ale serio on jest ostatnią rzeczą którą bym chciał zobaczyć po zmroku..."
-"pomogłem Ci gdyż tak postępują prawdziwe gentelcole. Był jakiś konkretny cel napadu?"
-"prócz standardowego "obicia ryja" i zabranie co cenne to chyba nic specjalnego... Nalegali informacji o tym całym nowym "skarbie pustkowii"...
-"Skarbie pustkowii mówisz, tak?"
-"tya, wiesz ten cały puchar i jego zbawcza moc zmieniania świata, jeśli chcesz wiedzieć więcej o tym włącz se radio, non stop o tym gadają. Tak w ogóle dokąd zmierzamy?"
[Obrazek: 58YiiHL.jpg]
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości