Ocena wątku:
  • 4 głosów - średnia: 4.75
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Niezapomniane opowieści [+18]
#41
- Do domu przyjacielu do domu, a konkretniej do Tenpony Tower - odchrząknąłem lekko ochrypłym głosem, chyba przeziębiłem gardło i ciężko mnie samemu rozpoznać mój własny głos.
-... Yo to tym mieszkasz w tym wypasionym Tenpony Tower? Jak udaje ci się wytrzymać wśród tych snobów?
- Lata praktyki.
Próbowałem ściągnąć swoje okulary i o dziwo zacząłem bez nich widzieć lepiej niż wcześniej w nich, dziwne uczucie kiedy zamazany obraz wraca do stanu kiedy było się małym ogierem i miało się sokoli wzrok.
Dopiero teraz przyjrzałem się całej sytuacji, jeden z napastników był chimerą do tego paskudną jak obecna zachmurzona noc, drugi obdartus wyglądał co najmniej dziwacznie jednak pegaz a raczej Dashyta wspomniał coś o pucharze.

- A tak puchar, mógłbyś mi go opisać? Akurat mogłem nie słyszeć o tym żadnej informacji zatrzymałem się u rodziny w okolicy jednak nie miałem styczności z takimi plotkami czy wiadomościami przez radio. - Odwróciłem głowę w jego kierunku i spojrzałem na moją marynarkę teraz która była w strzępach.
- ...No wie mały z 2iema rączkami po bokach i okrągłym spodem, podobno ma moc zamieniania wody w wino -
- Wody w wino? To napewno puchar dziadziusia?! Wybacz mi teraz proszę ale zamierzam odzyskać skradzioną mi własność i podejrzewam ze to nie będzie zbyt przyjemne a wolałbym nie prosić i nie narażać cię na pomoc oraz drastyczne widoki.
- ...Yo Baron nie przejmuj się nie takie rzeczy się już widziało możesz na mnie liczyć..
- Niedobrze przyjacielu mój strój galowy również zniszczył się, wracajmy szybko do hotelu tam cię nakarmię i się przebiorę w coś bardziej czystego i ruszymy dalej w poszukiwaniu tego nikczemnego złodzieja. Zapewne masz śledzenie jego namiarów na tym jak wy to nazywacie pipbucki?
Odpowiedz
#42
-"chyba tak, chodź sam nie jestem pewien jak to działa... Daj mi broń a zrobię z niej użytek, ale postaw mnie przed elektroniką to głupieję... To nie moja mańka. To bardziej domena jednorożców... Ale lukne, może da się zmontować ten namiar... Gdzie ta instrukcja... Propo broni, Ty sam jeden przemierzasz te pustkowia, tak? Ale nie rzuciła mi się w oczy u Ciebie żadna broń. Czego używasz?"
[Obrazek: 58YiiHL.jpg]
Odpowiedz
#43
Szabrownik przewrócił się na brzuch i poluzował liny na tyle by mógł wyciągnąć ogon. Przecinanie lin nie trwało długo, dzięki ostremu kolcu jadowemu. Gdy był już wolny pomógł wydostać się swojemu towarzyszowi.
-Przynajmniej nas nie zabił. Dobra ja idę do Nowej Appleloosy ty rób co chcesz.
Po czym odwrócił się i udał w kierunku miasta. Z chmur zaczął podać deszcz.
-Znajdę ten puchar, ukryje go, a potem naćpam się jak wtedy.
Uśmiechnął się do swojego planu, lecz wykonanie go nie pędzie takie proste. W grze było już około 6 kucyków lub po części kucyków, a na pustkowiach nie brak poszukiwaczy przygód.
Odpowiedz
#44
- O jakich ty pustkowiach mówisz? Jesteśmy na peryferiach miasta to rozumiem ale pustkowia? chyba coś ciś bardzo pomyliło od tego uderzenia w głowę drogi kolego
- ... Ooookk - (widać ten ghul nie ma pojęcia co się działo przez ostatnie 200lat)
- Do walki pojedynkowej zazwyczaj wykorzystuje mój mały elegancki rewolwer metamagiczny który zostawiłem w schowku w domu bądź szpadę szermierska jeżeli trenuję z nadwornym trenerem kiedy zawitam w Canterlocie czy u panicza Blublada czy jego brata. Znam się również na zebrzańskim stylu walki zwanym powszechnie jako BOX w czym jestem całkiem niezły a przynajmniej potrafię wyprowadzić dość silne uderzenia.
Odpowiedz
#45
-"w taaaakim razie zrobimy tajak planujesz..."
Stwierdził Pegaz po czym zatrzymał się na chwilę by wyciągnąć z juków swoje okulary przeciwsłoneczne po czym nasunął je na swoje czerwone oczy.
-"więc..."
-"...nie zaczyna się zdania od "więc"."
-"...a zatem! Jak dawno nie widziałeś się w lustrze?"
Zapytał dość nietaktownie Pegaz mając nadzieję, że uda mu się jakoś uświadomić Guhle o jego... Guhlowości.
-"zakładam, że nie aż tak długo jak pan Panie kapitanie."
Pegaz spojrzał znad okularów na swoją czapkę kapitańską z logo Ministerstwa Odlotu.
-"właściwie czemu pytasz?"
-"iż, gdyż, azaliż, dlatego, bo tak! No wiesz... Zakładam, że trochę się różnisz od czasu gdy... Widziałeś się ostatnim razem jakieś... 200 lat temu?"
[Obrazek: 58YiiHL.jpg]
Odpowiedz
#46
Dotarł do karawany.
Niestety tajemniczego Poulsena z wiadomością już nie było. Mówią, że zawrócił w stronę Hoof, jakieś 4 godziny temu. Pegazom najemnik zapłacił należność, ale za celem musiał ganiać sam. Dobrze, że jest dobry w marszach długodystsnsowych.
Co jest z tym kucem nie tak?
Najemnik jednak potrzebował odpoczynku. Karawana kupiecka sprzedała mu prowiant, i składniki do pewnej "tajemniczej substancji". Jednorożec zalewał zioła, starannie wybranez zimną wodą, rozgniatał i mieszał. Działanie podobne do Mint-ali, ale nie pozostawia śladów po głodzie i regeneruje magię.
A magii potrzebował dużo. I księgi zaklęć transformujących. Bo ta chimera, atakująca go co chwilę, musiała zostać wreszcie zneutralizowana. Jako kuc nie będzie mógł nic zrobić.
Więc wypił, i ruszył. Przez pierwszą godzinę biegł kłusem: zioła działały. Kiedy się uspokoił, wszystko wróciło do starego stanu rzeczy. Zmierzał do Hoofington. Po tajemniczego kuca ziemnego, z cennym plikiem. Nareszcie.
Wędrował.
(Jak Poulsen skończy i opublkuje 24 to kończymy tę sesję, przerzucamy ją do do innego działu i może robimy następną Evil Grin)
KOLOROWE JEST FAJNE, WEŹ IDŹ
10/27
Odpowiedz
#47
Wypadałoby wtedy zmienić troche uniwersum by nie bylo monotematycznie
Odpowiedz
#48
Najlepiej zmienić tereny. Tenpony -> Hoof -> Nowa Appleloosa to zbyt mało.
KOLOROWE JEST FAJNE, WEŹ IDŹ
10/27
Odpowiedz
#49
Może coś nad morzem? Okolice Fillidelfi czy góry gryfińskie a może zebrza jungla?
Odpowiedz
#50
Jungli nie znam. Może dla odmiany coś chyba wszystkim znanym? Może mapa z Fallout New Vegas? Tylko zamiast terenów Legionu dać ocean, ewentualnie jeśli chcecie można uwzględnić Legion, co wy na to?
[Obrazek: 58YiiHL.jpg]
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości