Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
"Dwa światy [+18]"
#1
Było sobie ponad 14 kucyków mieszkających na dwóch maszynach wojennych, Robot "Prime" i Statek kosmiczno-atmosferyczny "Death Eye".
Shield i jego banda, Dywizjon Nemezis, grupa stworzona z Robotów, cyborgów, pegazów, kucy ziemskich, jednorożców, jednego alikorna.

Dla niego nie ważne czy jesteś klaczą czy ogierem, dezerterem stajennym lub enklawy, a może zwykłym kucem z pustkowi, ważne że jesteś dobry i chcesz pomagać pustkowiom w odrodzeniu.

Nasza historia zaczyna się tu i teraz, pomóżcie nam walczyć, za nas, za Equestrię!


Czas na nas, czas na odrodzenie.
[Obrazek: u9nlf6A.jpg]
Odpowiedz
#2
Shield nie poszedł do kriogeniki tylko na statek Skylighta, poszedł do pokoju z czarnymi skrzynkami i odtworzył nagrania, przez długi czas nic nie było, aż w pewnym momencie było coś mówione o SUB4, Instytucie i paru rzeczach jeszcze.

*********************************************************************

- Kapitanie znaleźliśmy ta klacz co z Instytutu zbiegła. - powiedział jeden z żołnierzy.
- Odczyt chipa? - zapytał kapitan.
- Obiekt 47, pierwszy który złapaliśmy, była zagłodzona i w strasznym stanie, psychicznym i fizycznym, chyba po jakiejś walce. - odpowiedział jeden z żołnierzy. - Obiekt 15 i Obiekt 55, wciąż nie uchwytni.
- Naukowcy zapłacą nam niezłą sumkę za nią. - powiedział kapitan. - Dokarmcie ją i trzymajcie do momentu przybycia do Thunderheada.
- Tak jest Sir.

*********************************************************************

Później była tylko cisza, jakieś informacje o raptorze i nagle po kolejnych godzinach siedzenia doszło do handlu z naukowcami.

*********************************************************************

- Macie ją tu i chcę swoją zapłatę za nią. - powiedział kapitan.
- Masz, trzy woreczki kapsli, Rainbow Makrer, zaraz załadujemy wam maszynerie do robienia tęczy i oczywiście trochę tęczy na sam start. - powiedział Naukowiec.
- I o to chodzi. - powiedział kapitan. - Tak w ogóle do którego labolatorium ją zabieracie?
- Trzecie Labolatorium Instytutu, a co szkoda ci jej? - zapytał Naukowiec.
- Oczywiście że nie, róbcie sobie co chcecie z nią, mi wystarczy to co mi dacie w zamian za następnego. - powiedział kapitan.
- I o to chodzi, to jest dusza walki. - powiedział Naukowiec. - Następny ma być Obiekt 15 lub 55, reszta nie wiem czy żyje ale to mało istotne.

********************************************************************

- A to chuje, Enklawa jebana. - powiedział Shield. - Mają jakiś obiekt już złapany, muszę to powiedzieć Azure.
- Azure, jest sprawka potrzebuję cię w pokoju czarnych skrzyń Statku. - powiedział przez radio Shield. - Natychmiast!!! Jeśli chcesz zabierz też Huntera, przynajmniej przyjebie mi za tamtą akcję z zdradą dla enklawy.....
[Obrazek: u9nlf6A.jpg]
Odpowiedz
#3
Azure przekrzywił głowę zastanawiając się, jak podrażnić się z Shieldem. Stwierdził jednak, że po ostatnich nowinach nie ma na to siły.
-Eh, dobra. Zaraz będziemy. - Nie minęło dziesięć minut, a oba kuce znalazły się na pokładzie Death Eye'a. 'Będzie trzeba ochrzcić go jakąś lepszą nazwą.' przeszło Skylight'owi przez myśl, kiedy wchodził na pokład. Szli w stronę miejsca, gdzie Azure spodziewał się znaleźć Shielda. Nie pomylił się. Hunter przez całą drogę szedł z opuszczoną jadaczką, jako, że była to jego pierwsza wycieczka po tym statku. Kiedy Azure stanął obok cyborga spojrzał na niego spod zmarszczonych brwi. - Co ty mi tu znowu psujesz?
-Nie psuję, sczytuję dane z czarnej skrzynki. I mam coś, co powinno cię zainteresować.
-Nie dasz Enklawie anie trochę prywatności, ta? Przynajmniej ubiegłeś mnie w robocie, eh... Co tam znalazłeś?
-Instytut poszukuje kolejnych Obiektów, 15 i 55, reszta ich nie interesuje.
-Reszta nie żyje... czekaj, kolejnych? Czyli maja kogoś?
-Tak, obiekt 47.
Uszy oklapły Skylight'owi, a cały świat zaczął wokół niego wirować i się rozmazywać. Ściana wspomnień walnęła w jego mózg. Szybko jednak zaczął analizować i łączyć fakty i wtedy przypomniał sobie jeden fakt. Od razu wrócił na ziemię i odzyskał normalny wyraz twarzy.
-47? Nie możliwe. Zapewne to jakiś ich trik, by nas ich do siebie zwabić.
-Być może. Mówili, że zabrali ją do Trzeciego Laboratorium Instytutu.
Skylight milczał przez chwilę analizując nowo poznane informacje. Jeśli Obiekt 47 żyje, w co całkowicie nie wierzył, przecież zginęła na jego oczach, i jest przetrzymywana w SUB3... to i tak nie ma szans na jej uwolnienie. Choć... spojrzał na Shielda, Spirita, po czym skierował swój wzrok w stronę załogi na robocie. Z tą szaloną drużyną... nie, nawet z nimi się to nie uda.
-I co mam niby z tym fantem zrobić?
https://youtu.be/h83Dda3jly4 - Dobry serial, dobrego człowieka, z fandomową elitą w rolach głównych. Polecam Happy
Odpowiedz
#4
- Pierwsze, pomyśl czy z powodu iż ty i Ona jesteście obiektami, to ona nie mogła by przeżyć dzięki swoim specjalnościom? - zapytał Shield zadając dosyć ciężkie pytanie Azure. - Drugie, mam koordynaty 3 Labolatorium Instytutu i patrząc na to to jest wielki latający Thunderhead, przeliczam szanse wygranej w walce.

Po długiej chwili wyszedł wynik.
- Komputer oblicz naszą misję jako możliwa do wygrania, 56% to nasz wynik możliwej wygranej, a 40% to totalna porażka dla obu stron, tylko 4% to wygrana dla enklawy. - Powiedział Shield do nich, lekko się smucąc na pyszczku. - Ale wiecie możliwości są dwie, po cichu lub na głośno.
- Wybieram po cichu, a planem B będzie robota na głośno. - powiedział. - Co wy na to?
[Obrazek: u9nlf6A.jpg]
Odpowiedz
#5
Azure zamyślił się po pierwszym pytaniu Shielda. Faktycznie, nie wziął tego pod uwagę. Nie wiedział właściwie, jakimi specjalnościami miały operować Obiekty SUB3. Jeśli tamtejszym naukowcom udało się wykształcić u ich kuców jakieś właściwości pomagające przeżyć w przypadku, kiedy przygniotła cię tona czegoś, tudzież głazów, jak pole typu elektromagnetycznego reagujące z elementami żelaza i innych metali ukrytych w skałach odpychając je od Obiektu, co umożliwiało stworzenie małej przestrzeli, w której kuc się chował, to Arrow Heart rzeczywiście mogła przeżyć. Ale... Choć nie, to mogło być prawdopodobne. Mogli starać się wykształcić taką właściwość, skoro SUB3 znajduje się na Thunderheadzie. Wtedy, założone pole elektromagnetyczne, miałoby sens, jako zabezpieczenie w przypadku zestrzelenia statku, czy też jakiegoś nieszczęśliwego wypadku. W końcu naukowcy Instytutu cenili życia Obiektów dużo bardziej, niż swoje.
Sky miał teraz w głowie totalną burzę myśli. Przerwały ją dopiero wyniki prawdopodobieństwa powodzenia misji.
-56%? Zakładając, że się do niej w ogóle dostaniemy. - Prychnął lekceważąco. Nie wierzył wynikom komputera. Wiedział, że idąc tam sam ma jakieś 39% szansy. Z tą bandą... od 5 do, może, tych 44%. 56? Tylko, jak już uda im się dostać do Arrow.
-Jeśli już macie zamiar się, za przeproszeniem, wpierdalać na Thunderheada, to polecam cichą drogę. Z doświadczenia, jakie mi zapewniliście, wiem, że Enklawę jest raczej łatwo oszukać pod niektórymi względami, a jeśli mamy się z nią bić, to łatwiej będzie po prostu wysadzić cały statek, z nami na pokładzie. Też rozwiązanie. - Ruszył głową dając innym do zrozumienia, że dla niego nie ma to znaczenia. Choć wolał raczej przekazać 'Nie wtryniajcie mi się w drogę, umiem o siebie zadbać.' Westchnął ciężko. - A miałem nadzieję trochę odpocząć od tych waszych wszelkich chorych przygód i choć na kilka tygodni zapomnieć, że jestem tym cholernym Obiektem i o kłopotach z tym związanych... Szlag by to.
https://youtu.be/h83Dda3jly4 - Dobry serial, dobrego człowieka, z fandomową elitą w rolach głównych. Polecam Happy
Odpowiedz
#6
- Dobra mam zdanie Azure, a twoje Hunter? - zapytał Shield, Hunter Spirita. - Masz jakiś pomysł? Ponoć byłeś na pokładzie jednego z Thunderheadów, bo inaczej nie mógł byś być wpuszczony na raptora...
- Tak poza, pytanie który Thunderhead jest tym z SUB3, niby mam koordynaty ale trzeba pamiętać że one się ciągle poruszają, żeby w razie przejęcia jakiegoś pojazdu nie znaleziono ich zbyt szybko. - powiedział. - Tak więc Hunter masz chyba jakieś plany Thunderheada i jakieś częstotliwości na których się porozumiewają co nie?
[Obrazek: u9nlf6A.jpg]
Odpowiedz
#7
-Tak, byłem na jednym z Thunderheadów. Udało mi się podsłuchać rozmowę dwóch dowódców, wspominali coś o oddaniu kolejnej części statku pod jakieś badania i zebraniu kolejnych odczynników do eksperymentów.
-'Odczynników', ta? Tak się teraz na kuce ziemskie mówi? - Parsknął oburzony Skylight.
-Na to wygląda.
-Czyli to pewnie o tego Thunderheada chodzi. - Zauważył Shield. - Wiesz, dokąd się udawał?
-Leciał spod dawnego Los Pegasus na północny wschód. Chcieli przekroczyć góry, nie wiem czemu. Ale zbytnio się nie spieszyli, więc może uda nam się go złapać.
-Masz może jakieś namiary na niego?
-Niestety. Poza tym planem lotu nie mam nic.
-Trzeba więc założyć, że chodzi o niego... I postawić wszystko na jedną kartę. Szlag. - Azure zaczął przechadzać się po pomieszczeniu myśląc. Po chwili przypomniał sobie jedną rzecz. Podłączył szybko swojego Pip-Buck'a pod komputer pokładowy i zaczął przeszukiwać foldery zabrane z SUB4. W końcu natrafił na to, czego szukał. Prześledził szybko zapis danych związanych z 'Project Crystalized'. Niestety, plik był mocno uszkodzony, w sporej części zapisany też kodem, którego Azure nie potrafił złamać. Ale można było wyczytać z niego, że Instytut planuje jakieś eksperymenty na terenie Kryształowego Imperium. Jaki jest cel tych badań, nie wiadomo. Ale jest tu określona mniej-więcej dokładna lokalizacja bazy SUB-C1. Azure pokazał ogierom swoje 'odkrycie.
-No, to chyba mamy zalążek planu. Pytanie, kogo bierzemy ze sobą? Bo nasze klacze chyba odpadają. - Rzekł Azure z lekkim grymasem niezadowolenia.
https://youtu.be/h83Dda3jly4 - Dobry serial, dobrego człowieka, z fandomową elitą w rolach głównych. Polecam Happy
Odpowiedz
#8
- Heh, no dobra przygotujcie się do misji, a ja się zajmę dodatkowym załogantem Azure. - Shield podszedł do drzwi otworzył je przeszedł i zamknął blokując swoją kartą dostępu ustawiając na niej i w zamku dostęp poziomu "DELTA". - Ahh, zaczynamy spawanie.

Po kilku minutach Shield zaspawał specjalne ramiona spawalnicze pomagające podczas spawania urządzenia, kolejne kilka minut minęło jak rama urządzenia została wyspawana.
- Wow, ta maszynka może się przydać, teraz instalujemy ulepszenia wyciszające, ulepszenia poruszania się. - po chwili miał nie wielkiego robota cichego zabójcę. - Ostatni składnik, nanoboty.
- Wzzzzzzzzzz, *pip* *bip* *bip* *bip*, system aktywowany. - wypowiedział po chwili robot. - Wooooo, Shield co tak długo?
- Oł, to ty byłeś włączony przez ten cały czas? - zapytał się Shield robota.
- Nie, po prostu czytam informacje o dacie z BIOSU i porównuje z tym co było ostatnio. - Powiedział robot. - Dzięki że dałeś mi nowe ciało i jeszcze raz przepraszam za tamtą sytuację.
- Nie ma za co i dziękować i przepraszać. - powiedział Shield. - NV, będziesz mi pomocny w tym ciele, wiesz co to enklawa?
- Tak wiem, dzięki naobotom uciekłem stamtąd. - powiedział NV. - A co to za akcja? Zemsta? Czy jakieś działania specjalne?
- Odbicie zakładnika wiesz.... - powiedział Shield. - Jest tam obiekt który potrzebuje naszej pomocy.
- OOO inaczej działam jako cichy zabójca i za razem haker dla was? - zapytał.
- Yep, ale nie zabijamy ich tylko usypiamy i jeśli umiesz się dostać do ich zabezpieczeń to możesz działać jako cichy, szybki, niewidzialny haker z karabinkiem usypającym.
- Okej to kiedy wyruszamy? - zapytał.
- Co ty na to żebyś się skalibrował i za jakieś dwa może trzy dni wyruszamy? - zapytał.
- Okej i jeszcze raz dzięki za ciało.

----------------------------------------------------------------------------------------
Po gadaninie.
----------------------------------------------------------------------------------------

- Azure poznaj NV. Robot na podstawie systemu sterowanego przez SI nanobotów, które kiedyś chciał mnie zabić lub przejąć kontrolę nad moim ciałem. - Powiedizł Shield. - Ale go powstrzymałem i przekonałem na swoją stronę więc teraz jest tu z nami i pomoże w szybkim i cichym obezwładnieniu straży i odblokowaniu przejść do Obiektu 47.
[Obrazek: u9nlf6A.jpg]
Odpowiedz
#9
-Kolejna sterta złomu do zaprzyjaźnienia się z. - Mruknął pod nosem, po czym dodał głośniej - Chciał cię zabić, ale go powstrzymałeś i przekonałeś na swoją stronę? A herbatka przy tym smakowała?
Azure prychnął z oburzeniem i poszedł prosto do swojego pokoju. Hunter patrzył ze zdziwieniem to na oddalającego się Sky'a, to na Shielda. W końcu podbiegł do białego kuca ziemskiego i zrównał z nim krok (gdzie musiał biec kłusem by nadążyć, bo Azure szedł bardzo szybko, nawet jak na siebie). Przez chwilę zastanawiał się, jak zadać pytanie, by nie oberwać od Skylight'a. Wiedział już, że pytanie go o cokolwiek, kiedy jest wściekły, z reguły kończyło się źle dla pytającego. Z reguły z nożem wystającym z tyłu czaszki. W końcu postanowił postawić wszystko na jedną kartę.
-Coś się tak oburzył?
Kiedy Azure się zatrzymał, Hunter Spirit od razu się skulił oczekując ciosu. Kiedy ten jednak nie nastąpił, pegaz zaczął delikatnie podnosić wzrok na swojego przyjaciela. Ten stał wpatrzony w ziemię. Czekał, aż Hunter przywoła się do porządku jednocześnie myśląc, jak odpowiedzieć.
-Eh... Po prostu denerwują mnie już te wszystkie pierdolone roboty, nanoboty i Celestia święta wie co jeszcze. Shield jest cyborgiem, wiem, więc można po nim oczekiwać, że nie będzie uznawał niczego innego, jak sterty złomu... Aż dziwię się, że nie zastąpił jeszcze Bat Saphire jakąś puszką po konserwach z wepchniętymi w nią układami elektronicznymi i sztuczną inteligencją. Eh... - Nastała chwila ciszy. - Welp, wybacz mi ten wybuch, już naprawdę mam dość tych robotów i innych. Zaczynam tęsknić za tą armią ożywieńców pod kopytami Prime'a... choć wolałbym już być między tymi ghoulami, niż na tym przeklętym robocie, ale co zrobisz? Póki nie odbijemy Arrow, mogę pomarzyć o wyjeździe z tej blachy i położenie się na piasku nad morzem, obok jakiegoś wielkiego radskorpiona.
Hunter zrobił dziwną minę nie do końca rozumiejąc żart Azure, na co ten tylko się roześmiał. Po chwili zaczęli iść dalej.
-Hej, Sky. Co powiesz na partyjkę pokera?
-W dwójkę? Nie warto.
-Można wziąć dziewczyny. Ty weźmiesz Vert, ja Ignite i może nawet uda się ogarnąć coś więcej niż sam poker.
-Coś czuję, że będzie trzeba raczej ogarniać liny i kowadła by utrzymać te dwie na miejscu. Mam przeczucie, że może z tego wyniknąć ciekawa walka... ale można spróbować.
-Dobra, to spotykamy się u ciebie za chwilę. Masz chyba karty, co?
-Ta, powinienem mieć jeszcze jakąś talię w jukach, czy dwie.
https://youtu.be/h83Dda3jly4 - Dobry serial, dobrego człowieka, z fandomową elitą w rolach głównych. Polecam Happy
Odpowiedz
#10
- Nastała pora karmienia potworki - wypowiedział Prime. - Stek dla ciebie, dla ciebie dwa, a dla ciebie też stek, kto chce steka?
- Grarararar ja chcę. - powiedziała cząstka ciała Bog. - Daj mi jedzonko.
- Ja chcę. - powiedziały kolejne czastki.

- *BUM* *BUM* *BUM*, GRARARARRARARRARARRARARARRR. - Prime usłyszał ciężkie kroki i warczenie.
- NA PLOTA GWAŁCĄCEJ KSIĘŻYCEM LUNY!!! Czym ty.....jesteś?! - powiedział Prime patrząc na potwora. - Star, potrzebuję pomocy w Sekcji 34, NATYCHMIAST!!!

*Wybuch* Nagle zatrzęsło całym robotem, wybuch obudził Ignite, Berknite, Vert i Bat Saphire, zaczęła się panika, wszystkie wybiegły z pokoi, mijając swoich narzeczonych lub kolegów, którzy stali jak kołki w korytarzu i zastanawiali się co się właśnie stało.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

- Ja pierdole ta misję na Thunderheada, NV idziesz zemną, nie przebaczę temu komuś jeśli coś się stanie dziewczyną. - powiedział Shield. - Chodź. ADR zniż lot.
- Tak jest SIR.
- Tak jest SIERŻANCIE.

Gdy Statek opadł Shield wybiegł prosto w ramiona Bat Saphire i powiedział....
- Idźcie na statek, natychmiast! - powiedział.
- A co z tobą, nie zostawię cię.
- To rozkaz! Wykonać, NV pomóż im wejść na statek, ja idę po Time Clouds, Stara, Gold, Flasha, Rusty.
- Yes SIR!

Po minucie spotkał się z Azure i Hunterem.
- Biegnijcie na statek. Natychmiast! - krzyknął.
- ...
- ...
- Nie stać tak! To rozkaz!
[Obrazek: u9nlf6A.jpg]
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości