Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
"Dwa światy [+18]"
#11
Azure tylko skinął głową. Razem z Huntrem pobiegli na statek i kiedy wszyscy byli już na nim bezpieczni, Azure zasiadł za sterami i przygotował się do odlotu w każdym momencie. Rzucił okiem na mostek i zobaczył dziwną substancję wylewającą się na niego, a w tle jakieś dziwne kształty.
-Eee... What the hay is that shiet!? Kurwa, Shield! Co tam się, na Discorda, dzieje!
-Wiesz, trochę trudno to wytłumaczyć, bo sam nie wiem, co się dokładnie stało. Ale ma to jakiś związek z Bog.
-No... to jesteście martwi, elo. Odbijam na bezpieczną odległość, by nie dosięgnęło to i nas. Moduły teleportacyjne gotowe, więc w razie czego jestem w stanie was tam jakoś powyciągać... chyba. Tylko teleportujcie się tu bez tego czegoś, dobra?
-Postaramy się.
Azure rozłączył się i zaczął odbijać. Szepnął tylko pod nosem: 'Niech Luna przenajświętrza ma was w swojej opiece.' Nie musiał czekać długo, aż wbiła do nich Bat Saphire wrzeszcząc nie wiadomo co na Azziego. Ale ten był tak skupiony na prowadzeniu statku i kontrolowaniu wszystkich systemów (bo komputer pokładowy zaczął coś nawalać), że nawet nie zauważył jej wtargnięcia (dość głośnego). Inicjatywę więc przejął Hunter, który zaczął zapewniać klaczkę, że będzie z nimi wszystko w porządku, a my tylko zapewniamy im drogę ucieczki, jednocześnie ratując nas wszystkich na pokładzie. W końcu klacz walnęła Spirita tak mocno, jak tylko potrafiła i wyszła rzucając na koniec: 'Obyście wiedzieli, co robicie! Jak coś się stanie Shieldowi, skończycie jako moje laczki!' Hunter siedział chwilę zdumiony agresywnością klaczy.
-Wiesz, co robimy? - Ale Azure tylko pokręcił głową. - Świetnie...
-Systemy jakoś nawalają, nie jestem w stanie uzyskać pełnej kontroli nad statkiem... Przejdź się i sprawdź, czy wszystko jest okey, dobra? - Hunter skinął głową. - W skrytce na zapleczu masz narzędzia, plany statku i instrukcję, co robić. A, jeszcze jedno. Nie siej paniki. Lepiej mówić, że mamy wszystko pod kontrolą, choć teraz jest mi trudno skontrolować cokolwiek. Czas na sianie paniki przyjdzie, kiedy sami w nią wpadniemy. - Rozległo się pikanie. - Co jest!?
Azure podbiegł do panelu i sprawdził, co jest nie tak. Był to radar, który wykrył nieopodal kilka SkyTanków Enklawy. Azure położył po sobie uszy, ale zaraz postawił je, kiedy usłyszał kolejny dźwięk alarmu.
-I... jebły nam systemu kamuflujące i jeden silnik... Lepiej być nie mogło.
-To co robimy?
-Szerzymy panikę...
https://youtu.be/h83Dda3jly4 - Dobry serial, dobrego człowieka, z fandomową elitą w rolach głównych. Polecam Happy
Odpowiedz
#12
- Księżniczko! Księżniczko, musimy uciekać w trybie natychmiastowym! - krzyczał Shield za Time Clouds, nie wiedział co się stało ale chciał ewakuować całego Robota. - Księżniczko!
- Shield, tutaj, pomóż, utknęłam przez jakiś kawałek metalu, ała!!! - krzyknęła gdy próbowała się wydostać z miejsca gdzie utknęła.
- Księżniczko, nie ruszaj się, spróbuję cię wydostać stamtąd, tylko proszę wytrzymaj jeszcze trochę. - powiedział trochę spokojniej Shield, po chwili wezwał NV. - NV jesteś mi tu potrzebny, przygotuj się do użycia palnika plazmowego, trzeba uratować jeszcze jednego kucyka w tej części Robota.
- Tak jest SIR! - powiedział przez radio, po chwili był na miejscu. - To gdzie to cięcie?
- Ta sterta belek, tylko ostrożnie, pospiesz się, ona może się tam wykrwawić. - powiedział gdy zobaczył Robota skupionego na pracy, szło mu nawet bardzo dobrze. - Dobra robota NV, teraz trzeba wyciągnąć ją stamtąd i zaprowadzić na statek, zrób to a ja idę do sektora 34.
- Tak jest SIR!

--------------------------------------------------------------------------------------------------------

Po kilkunastu minutach Shield dostał się do sektora 34 gdzie byli Star i Prime.
- Żyjecie? - zapytał Shield. - Hunter Spiritcie kochany co się tu stało?
- Bog jest kontrolowana przez enklawę, bije się teraz z Flashem. - Powiedział Prime. - Zgaduję że mam zabrać Stara i Gold na wasz statek jak resztę zaprowadziłeś?
- Tak, zrób to ja odbiję Flasha z jej kopyt i zobaczymy się na statku. - powiedział Shield. - Jeszcze jedno, idę po Rusty, Prime uruchom sekwencję odcięcia komór hibernacyjnych, mam zamiar zdetonować Mega czar Vortex w samym środku BOG, jeśli mi się oczywiście nie uda jej łączność z Enklawą.
- Tak jest SIR!!! - powiedział Prime zabierając z pomieszczenia Gold i Stara.
- Enklawa, pożałujecie tego wyboru.... - powiedział Shield zamieniając formę. - Evolve!!!

---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Parę minut później
- BOG!!! - krzyknął do mutanta który się właśnie obracał do niego. - Już jesteś martwa!
- Dawaj! Skrzywdź przyjaciółkę! Skrzywdź Bright Sanit. - powiedział głos z komunikatora. - Zabija go!
- Garrarararararrarararrarararar. - warknęła z bólem BOG.
*Ona nie chce tego robić ale jest zmuszona, muszę ją odciąć* - pomyślał po czym uniknął jej szarży.

Chwilkę myślał jak odłączyć ją od komunikatora i miał już plan teraz go wykonać.
- NV, zabierz Flasha! - powiedział do robota który właśnie spadł z sufitu i stał jak kołek.
- Dobrze Shield, ale jej nie niosę. - powiedział.
- Ja się nią zajmę. - odpowiedział mu Shield. - Podskok, podskok, lot 30 metrów, usiądź na jej plecach, wyrwij komunikator z korzeniami, zniszcz komunikator jak najszybciej. - powiedział Shield robiąc czynności po kolei. - Kimkolwiek jesteś! Nie masz prawa kontrolować moich przyjaciół! Nawet gdy oni są potworami, mutantami, robotami, lub innym ścierwem! Kocham ich tak samo bardzo jak tych normalnych!
- Shield.... co się stało, gdzie my jesteśmy? - powiedziała nagle oprzytomniała Bog. - Dlaczego robot się pali.
- Ciiii, ciiiii, nic się nie stało musimy uciekać, ty musisz uciekać! - uspokajał Shield Mutantkę. - Ja lecę jeszcze po Rusty Rose.
- Okej, to ja idę do hangaru, tak? - powiedziała Bog, która nie wiedziała co ma dokładnie robić.
- Tak, spróbuj zabrać jak najwięcej pancerzy wspomaganych. Potrzebne będą. - powiedział Shield. - Idę po nią musi odblokować pokój a ja sam Muszę wysadzić robota, wiem że to był twój dom ale muszę to zrobić.
- Idź!

Krzyknął do niej a ta pobiegła jak najszybciej mogła.

- Dobra ustawmy ładunek Magaczaru i Vortex, ładunek grawitacyjny. - powiedział zakładając ładunki. - Azure! Mam nadzieję że jesteś gotowy na odpalenie silników. Dwie minuty na zabranie tego pokoju, paru załogantów czekających w hangarze i Pancerzy, niech Hunter nie boi się Bog, była kontrolowana ale już normalnie żyje, w tym czasie masz jeszcze zabrać nas jak najdalej stąd.

Shield skomunikował się ale nie dostał odpowiedzi lecz był pewny że Azure dostał komunikat.
[Obrazek: u9nlf6A.jpg]
Odpowiedz
#13
Azure odsłuchał komunikat, ale nie był w stanie nadać odpowiedzi. Nadajnik też się zjebał?
-Eh... i jeszcze nadajnik... - Kuc spojrzał w stronę lecącej floty. - No, to już wiem, czemu statek szwankuje. Dobra, to teraz już z górki. - Azure połączył się z Hunterem. - Wracaj, wiem już, co jest nie tak. A przyda mi się twoja pomoc. I pośpiesz się, mamy niecałe dwie minuty.
Azure nie musiał długo czekać, aż Hunter przyjdzie do niego. W międzyczasie upewnił się, że każdy z załogantów jest bezpieczny w wybranych przez siebie kwaterach. 'Dobrze, że przeniosłem tu wszystkie rzeczy z robota, moje i Vert. Teraz mielibyśmy mały problem.'
-O co chodzi, Sky?
Biały kuc rzucił mu strzelbę energetyczną. - Masz przelecieć się i rozwalić nadajnik okrętu flagowego floty Enklawy. Ich sygnał blokuje mi działanie okrętu. - 'Będę musiał jakoś na to zaradzić, jak tylko będzie ku temu sposobność.' - Zrzucę ci też liny, którymi podczepisz jeden z pokoi na robicie pod FrostWolf'a.
-FrostWolf'a?
-Nie podobała mi się nazwa Death Eye.
-Ah, dobra.
-Dawaj, za minutę masz być tu.
Hunter wybiegł, zanim Azure skończył mówić. Biały kuc miał jednak pewność, że pegaz dokładnie usłyszał, co powiedział. Sam zajął się konfigurowaniem ustawień teleportacji. Jak tylko Hunter rozwali ten przeklęty nadajnik, Azure będzie w stanie uruchomić proces.
-3... 2... 1... - Azure wstrzymał oddech kiedy zobaczył szwadron pegazów wylatujący naprzeciw Huntera. Ten jednak dał radę zniszczyć nadajnik, a Skylight błyskawicznie zatwierdził teleportację. 'Hunter... liczę na ciebie!'
https://youtu.be/h83Dda3jly4 - Dobry serial, dobrego człowieka, z fandomową elitą w rolach głównych. Polecam Happy
Odpowiedz
#14
- Wszyscy na Statek - Krzyknął NV do wszystkich włączając anty-grawitacyjne pole do wskoku na pokład. - Prime wrzucaj te pancerze mamy tylko nie całe dwie minuty.
- Już się robi, łap. - Prime zaczął rzucać w NV pancerzami.
- Dobra wskakuj!

----------------------------------------------------------------------------------------

- Shield wiesz co robisz? - zapytała Rusty jednorożca, który nie był w swojej formie.
- Mam nadzieję że wiem.... - odpowiedział. - Nie jestem pewien ale mam nadzieję że to się uda.
- Kable zadokowane, Shield. - nagle usłyszał z radia Huntera jego głos.
- Dzięki Lunie jeszcze żyjecie. - powiedział zmartwiony jednorożec. - Dobra odczepiam pokój.
- Azure, zadokowałem liny, wracam na statek. - powiedział hunter na komunikatorze. - Lecimy!

- Azure, 30 sekund! - krzyknął Shield.
[Obrazek: u9nlf6A.jpg]
Odpowiedz
#15
-Wszystko załadowane? - Azure szybko przekalibrował parametry by przeteleportować Huntera i resztę pozostałych FrostWolf'a, by było ich trzeba szukać, jeśli pokój przypadkiem się oderwie od statku podczas skoku. W myślach Azure odliczał czas. 25 sekund...
15 sekund...
10 sekund...
-Kurwa! Co jest!? Ruszaj się, kupo Shieldowego złomu!
5 sekund...
-Szlag, szlag szlag, SZLAG!!!
3 sekundy... I silniki w końcu ruszyły. Tuż po tym, jak zniknęli w bramie skokowej wielki robot wyleciał w powietrze.
Sky legł w fotelu dysząc ciężko. - U-udało... się... Jakimś, kurwa, cudem się udało... - Starał się uspokoić oddech, ale nie był w stanie. Po około dwóch minutach podniósł się z fotela i zmusił się, by przywrócić się do porządku.
-Wszyscy żyją?
-To o ciebie się tu martwiliśmy, Skylight. - Odpowiedział mu Hunter. Jeśli ci nic nie jest, to wszyscy są cali.
-Uf... a co z tym pokojem?
-Shield poszedł go sprawdzić, czy wszystko dobrze. Zaraz powinien dać nam znać.
-Dobra.
Azure zmusił się wyjrzeć w końcu przez szyby ForstWolf'a by ocenić, gdzie się znajdowali. I... byli pod chmurami... nad powierzchnią oceanu... naprzeciw cyklonowi. Azure pobladł, jak to zobaczył, ale szybko się opanował. 'Chciałem ten statek, to teraz się będę z nim męczył. Nie mam wyboru.'
Skylight usłyszał otwierane drzwi. Obejrzał się, by zobaczyć kto to i uśmiechnął się trochę, jak ujrzał Vert. Ta, bez słowa, podeszła do ogiera i wtuliła się w niego. Cieszył się tą chwilą. Chwilą ciszy i spokoju przed prawdziwą burzą. Chwilą w objęciach swojej kochanki. Zdziwił się trochę, kiedy uświadomił sobie, że jeszcze miesiąc temu był gotowy zginąć. A teraz śmierć jest jego największym wrogiem, z którym walczy i robi wszystko, by nad nią zwyciężyć. Niedawno jeszcze pili z jednego kielicha, a dziś... A dziś jego dobra znajoma wyciąga po niego swoje kopyto. 'Niech wyciąga... Najwyżej je odetnę i będzie po problemie.' Postawił głowę głowę, kiedy usłyszał sygnał komunikatora, przez co spłoszył nieco Vert.
-Shield? I jak?
https://youtu.be/h83Dda3jly4 - Dobry serial, dobrego człowieka, z fandomową elitą w rolach głównych. Polecam Happy
Odpowiedz
#16
- A jak ma być? Jest wspaniale! - powiedział ucieszony Shield. - Chociaż trochę mnie niepokoiło to że statek nie chciał ruszyć...

Nagle Shield się przeteleportował na mostek, błysk był słaby więc nikt nie musiał zakrywać się kopytami.
- To kto idzie sprawdzać silniki i reaktory? - powiedział Shield, ale wszyscy się od razu na niego dziwnie popatrzyli. - Głupi żart, wiem, zaraz wyślę jakiegoś drona żeby to sprawdził a sam pójdę do moje klaczy.
- A jeszcze jedno, Azure zmień kurs na koordynaty "225, 34" bo zostaniemy wciągnięci za chwilę. - powiedział jednorożec zanim poszedł do sterowni dronów.
[Obrazek: u9nlf6A.jpg]
Odpowiedz
#17
-Em... jesteś pewny, że chcesz tam lecieć? Jesteśmy naprzeciw cyklonowi... i to nie małemu.
-To powinniśmy uciekać jak najszybciej, nie?
-Eh... czyli jednak dobrze, że to ja zostałem kapitanem...
Azure rozłączył się i ustabilizował kurs dokładnie w przeciwnym kierunku, prosto w sam środek cyklonu. Vert, kiedy to zobaczyła, co robi Azure, z początku się przestraszyła i już miała mu przeszkodzić, kiedy ujrzała jego uśmiech mówiący, że ma wszystko pod kontrolą i wie co robić.
Niedługo potem wpadł Hunter wydzierając się w niebo głosy. Azure nie pieprzył się w tańcu i po prostu rzucił w niego czymś ciężkim, co akurat miał pod ręką. Pegaz, a się na pogodzie nawet nie zna!? Co to za czasy?
-Co masz na myśli? Kierujesz nas w samo oko cyklonu!
-Tak.
Hunter spojrzał na niego jak na wariata, ale Azure wrócił do kontrolowania lotu, nie mówiąc nawet słowa więcej. Spirit gapił się tak w niego przez chwilę i już, kiedy Vert chciała cisnąć w niego jakąś bańką lodowatej wody, uświadomił sobie, co Azure miał na myśli.
-No tak, oko cyklonu jest najspokojniejszym miejscem w całym cyklonie.
-Ehem, a i tak nie uda nam się uciec przez tą dziwną awarię silników. Więc wiele więcej nam nie pozostaje.
-Ta, wybacz. Powinienem domyśleć się, że wiesz, co robić.
Azure skinął głową. - Powiedz reszcie żeby się nie martwili. Że wszystko jest pod kontrolą. A potem trochę odpocznij, zasłużyłeś.
-Dzięki brachu.
Jak tylko Hunter Spirit wyszedł, klacz od razu wtuliła się w Skyliego, a ten zamknął oczy rozkoszując się miękkością i ciepłem jej ciała. Widział, że klacz definitywnie ma ochotę na coś więcej, ale nie wiedział, czy może sobie na to pozwolić w obecnej sytuacji... Choć oferta była nieziemsko kusząca.
https://youtu.be/h83Dda3jly4 - Dobry serial, dobrego człowieka, z fandomową elitą w rolach głównych. Polecam Happy
Odpowiedz
#18
- Mrrrr, rrr, rrr, - mruczała Bat Saphire pod nosem. - Instynkt, Vert nie wolno ci w tym stanie...

Nietoperka powiedziała będąc jeszcze w swoim pokoju, po chwili wyszła z pokoju i poszła na mostek, po chwili zobaczyła Shielda wychodzącego z sterowni.
- Gdzie moje skarbie było? - zapytała nietoperka.
- Ratować nas wszystkich przed enklawą i przed bardzo wybuchowym robotem... - odpowiedział Shield.
- Mój bohater, chociaż mogłeś to zrobić lepiej, hehehe, widzimy się w pokoju, przygotuj się. - Powiedziała nietoperka. - Ja jeszcze idę opieprzyć Vert bo instynkt mi mówi że chce zrobić coś głupiego...

Gdy nietoperka weszła na mostek nie pomyliła się zapukała w ścianę i powiedziała...
- Vert, co mówione było o tych pozycjach? - powiedział niezbyt pocieszonym głosem. - Jesteś w ciąży i nie możesz się nadwyrężać, a teraz złaź z niego. A ty młody powinieneś się wstydzić że jej nie pilnujesz...

Po chwili odeszła w stronę swojego pokoju i tyle ją widzieli...
[Obrazek: u9nlf6A.jpg]
Odpowiedz
#19
-Eee.. ale... - Nie zdążył się wytłumaczyć Azure, bo BatSaphire od razy wyszła, nawet go nie słuchając. - Poza tym, mieliście siedzieć w pokojach, a nie mi tu łazić, do gniewnej Celestii! - Krzyknął za nią. Nie wiedział, czy go słyszała (lub czy chciała go słyszeć) i jakoś go to nie odchodziło. - Nie mówiąc już o tym, że cię pilnuję. - Tu zwrócił się do Vert i przytulił się do niej. - No dobra, złaź ze mnie. Muszę się skupić, chyba, że chcemy tego nie przeżyć.
Vert podrażniła się jeszcze trochę z ogierem i wyszła. 'Mam nadzieję, że się nie pobiją tam.' przeszło Azure przez myśl, kiedy patrzył na kręcący się subtelnie ogon swojej klaczy, kiedy ta wychodziła. Potrząsnął głową i wrócił do kontrolki, bo właśnie uderzali w pierwszą ścianę cyklonu.
-Będzie zabawnie...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Hunter położył się w swojej kajucie (czy też, jak już wolał mówić, apartamencie, bo los sprawił, że dostał jeden z bardziej luksusowych) i podniósł pierwszą książkę, jaką zobaczył. 'Ile to już czasu minęło, odkąd ostatni raz miałem coś takiego w kopytach? Chwila... czy ja kiedykolwiek miałem książkę w kopytach? A, tak. Raz, niedługo po tym, jak poznałem Azure. Ciekawe, czy potrafię jeszcze czytać?' Otworzył książkę, która wyglądała jeszcze na jedną z tych z przedwojennych i zaczął się w nią zagłębiać. Nie była zbyt pasjonująca, jako, że traktowała o codziennym życiu tamtych kucyków, ale Hunter wciągnął się w nią, kiedy starał się sobie wyobrazić, jak to wszystko wyglądało w tej 'cukierkowej krainie'. Ale jakoś nie był w stanie ujrzeć kolorowych, roześmianych i przyjacielskich kucyków. Zawsze wkradał się tam jakiś element ze świata, który znał.
Zagłębił się w to aż tak bardzo, że nie zauważył nawet, jak ktoś wszedł do jego 'apartamentu'.
https://youtu.be/h83Dda3jly4 - Dobry serial, dobrego człowieka, z fandomową elitą w rolach głównych. Polecam Happy
Odpowiedz
#20
- Na Lunę co z tymi silnikami jest nie tak? - pytał się sam siebie Prime siedząc z dronami i starem w maszynowni. - Kto podłączał te kable?
- Wiem jedno te drony to podłączały gdy Shielda nie było przy nich... - powiedział Star. - Dobra moja strona gotowa, a u ciebie Prime?
- Już prawie, kurwa! Prąd, ja nie mogę... Dobra przełączone. - powiedział Prime. - Azure, właśnie przełączyliśmy silniki na pełną moc bo jakieś drony, jak was ponoć nie było podczas spawania nie umiały podłączyć Wysokiej mocy kabli, wiesz takie grube, przenoszące wysokie napięcie...

- Star masz jakiś jeszcze Skan problemów z tym statkiem? - zapytał robot Stara.
- Były wzmianki na temat Reaktorów ale ja będę musiał założyć środowiskowy lub jakiś pancerz wspomagany. - odpowiedział Star. - Dobra to ja idę po środowiskowy i zaraz wejdziemy do pomieszczeń reaktorów, zgaduję że słaba moc jest spowodowana nie podłączeniem też tych kabli i zmiejszeniem wydajności poprzez pręty kontrolne...
- Dobra idź ja już tam wejdę ze spawarką. - powiedział Prime wchodząc do śluzy.
[Obrazek: u9nlf6A.jpg]
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości