Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Project Horizons Discussion
#11
The Fate of Rainbow Dash

Wychodzi na to że to Kkat wymyśliła że RD przeżyła i została MDW, a Somber tylko trochę zmodyfikował szczegóły.

Tego się nie spodziewałem...



Odpowiedz
#12
OK, czyli wątek enklawy mamy za sobą.
Lighthooves dostał wpierdol, wieża dostała wpierdol, BJ zamieniła się w "Alicornowate MerrySue", potwierdziła się moja teoria spiskowa z poprzedniej strony a i przy okazji po raz kolejny dostała ona łódką po łbie Tongue

Rozdział był zajebisty, trzymał w napięciu od początku do końca. Było w nim kilka momentów w których wybuchłem śmiechem, ale też była kilka w których musiałem odłożyć Kindla i chwile się przejść, jednym słowem, wszystko co powinno mieć dobre opowiadanie.

Teraz tylko przydało by się oddzielne opowiadanie o pirackich przygodach Rampage Grin
Odpowiedz
#13
No dobra. Robimy konkurs na side-fica, kto lepiej napisze o wojażach Rampage na raptorze!

A na serio. Rozdział świetny. Z jednej strony narastające napięcie zwieńczone świetną walką Lighthoovesa z Blackjack. No i po raz pierwszy chyba w tym ficu BJ faktycznie wykończyła wroga zamiast się wahać w nieskończoność. :p

Z drugiej zaś strony ciężko mi uwierzyć, że zostało już tak mało do końca PH. I naprawdę... jeśli nasza protagonistka przeżyje spadającego na jej łeb RAPTORA, to oficjalnie uznam ją za nnieśmiertelą pod każdym względem. Grin
Pięć warunków dobrego tłumaczenia:
Pierwszy: Znajomość języka i umiejętne jej wykorzystanie
Drugi: Możliwość poświęcenia się tłumaczeniu w czasie wolnym
Trzeci: Niewyobrażalny zapas chęci oraz samozaparcia
Czwarty: Znajomość uniwersum
Piąty: Odczuwanie przyjemności z tego, co się robi.

Każdy z tych warunków można porównać do części w mechanizmie zegarka: Brak jednej z nich powoduje zatrzymanie się całości.


Opad: Konioziemia - Projekt Horyzonty!
Odpowiedz
#14
Akurat o Blackjack bym się nie martwił, bardzie o biedna Boo, która nie ma za dużego doświadczenia w przeżywaniu przyjmowania statków/łodzi/raptorów na klatę.

Co do samego rozdziału...
1. BJ alicorn - nie jestem zaskoczony, ze ma skrzydła. Już przy poprzednich upgradeach było wspomniane, że ma miejsca na skrzydła, ale autentycznie zrobiło mi się smutno jak przeczytałem jak mało z jej oryginalnego ciała już zostało. Chyba najsmutniejsza scena w rozdziale.
2. Ciąża... again, nie ma zaskoczenia i w sumie fajnie, że linia Twilight zostanie zachowana Tongue O ile BJ przeżyje na tyle długo, żeby przeszczepić płód Glory (albo Boo/Rambape, ale to mało prawdopodobne).
3. Rampage jako pirat, genialne Grin
A co dalej... Thunderhead i w zasadzie cała enklawa straciła źródło jedzenia, talizmanów i jakiejkolwiek technicznej przewagi. nie ma to znaczenia bo za kilka dni Littlepip odpali SPP i będzie uprawianie czegokolwiek w chmurach będzie niemożliwe, ale ciekaw jestem jak Glory i inne pegazy z Thunderhead na to zareagują w tej chwili. Enklawa straciła też pewnie większość swojej floty.

No i najważniejsze pytanie, czy BJ polezie na solówę z Cognitum, czy poczeka na resztę przyjaciół? System obronny Hoofington nie działa, więc można spokojnie tam wejść.
i ciekaw jestem w jakim stopniu BJ przeżyje. Mam dziwne wrażenie, ze może to wyglądać jak zakończenie Mass Effecta 3 (i nie w sensie, że jest do d***) i Blackjack będzie miała do wyboru opcje zniszczy, kontroluj i może coś jeszcze... Dawn w roli Illusive Man by pasowała, tylko nie wiem kto by był admirałem Andersonem, bo Boo się pociągnie gadki motywacyjnej na samym "Bwackjack" <_<
Odpowiedz
#15
Ja nie uważam żeby Somber poświęcił BJ na koniec. Myślę że on planuje dla niej szczęśliwe zakończenie, ona już za dużo się wycierpiała. Moim zdaniem ona wyjdzie zwycięsko z tej walki, wróci do Glory i razem z nią będzie szczęśliwie wychowywać to co zmajstrował P21 Smile

Nie zapominajmy o tym że pewien doktor ma kawałek Chimery, a BJ ma EC1101 i pełną dokumentacje, a Flux na pewno gdzieś się da zdobyć przy ilościach, które Sanguine sprzedawał. To jest kwestia czasu zanim Glory przy pomocy Echo poskłada BJ nowe ciałko Smile

Ja im wróże zakończenie typu "I żyli długo i szczęśliwie." Tongue
Odpowiedz
#16
Swoja drogą, Echo może nie przetrwać wystarczająco długo. było już przy kilku okazjach wspominane, że słabnie, a teraz wiemy, pod jakim warunkiem został związany z EC-1101. A jeśli faktycznie Cognitum ma coś z Luny, sytuacja może się jeszcze bardziej pokomplikować.
I zostaje jeszcze kwestia Mr Horse i tej wypasionej stajni dla szlachty Tongue
Odpowiedz
#17
Zostały nam jeszcze, czysto teoretycznie, 3 rozdziały. Oby wszystko poszło dobrze, bo szkoda by mi było Blackjack gdyby musiała się poświęcić - i to jeszcze bardziej niż kiedyś Littlepip. A przy niej pociekły łzy.
Pięć warunków dobrego tłumaczenia:
Pierwszy: Znajomość języka i umiejętne jej wykorzystanie
Drugi: Możliwość poświęcenia się tłumaczeniu w czasie wolnym
Trzeci: Niewyobrażalny zapas chęci oraz samozaparcia
Czwarty: Znajomość uniwersum
Piąty: Odczuwanie przyjemności z tego, co się robi.

Każdy z tych warunków można porównać do części w mechanizmie zegarka: Brak jednej z nich powoduje zatrzymanie się całości.


Opad: Konioziemia - Projekt Horyzonty!
Odpowiedz
#18
No tak, Ec-1101 ma wrócić do Luny, ale to nadal Echo decyduje o tym czy tak się stanie. Równie dobrze na koniec może on stwierdzić że Luan jest za bardzo skorumpowana i przekazać całą władze BJ. Poświęci tym samym swoją możliwość odzyskania ciała i powoli przestanie istnieć.

Ale z drugiej strony, czy możliwość odzyskania przez niego ciała jeszcze w ogóle istnieje? Po 200 latach wątpię żeby coś z jego ciała zostało, a z dwójki która znała zaklęcia z Czarnej Księgi, jeden już jest martyw a drógi szlaja się gdzieś po pustkowiach po za Hoof.

A poza tym myślę, że nie poświęcił by on wszystkiego co pomógł BJ osiągnąć, żeby Cognitum/Luna to zniszczyła.
Odpowiedz
#19
Są jakieś konkretne teorie ile z Luny jest w Cognitum, jeśli w ogóle? Nie wiem czy czegoś nie przegapiłem.

A co do Echo, nie sądzę, żeby miał zamiar oddać jej EC-1101, nawet jeśli by miał jakieś nadzieje na odzyskanie swojego ciała, o ile jeszcze gdzieś ono istnieje.
Odpowiedz
#20
W końcu rozdział przeczytałem. Ciężko mi powiedzieć, co o tym sądzę. Był dobry, nawet bardzo. Pełen akcji, humoru... pełen wszystkiego. Aż za bardzo pełen wszystkiego.

Zaś co do tego, że BJ ma nowe "ulepszenia"... well, zacytuję Derpminda z Cloudsville.
"I don't want BJ to have to cut more of herself out for metal. Somber, you monster, you've made me NOT like BJ becomming an alicorn! How could you?"

Dodatkowo mam wrażenie, że jedyną dobrą rzeczą jaka przyszła z tej maszynki jest groźny wygląd. No i może więcej pancerza. Skrzydła zżerają energię, jest cięższa przez ilość metalu...
Ktoś się orientuje, ile w ogóle jej jeszcze zostało z oryginalnego ciała? Bo straciłem rachubę. To co jest widoczne to oczywiste, ale co z tym co teoretycznie siedzi pod tym całym żelastwem?
Matematyka wcale nie jest trudna. Po prostu jesteś debilem.
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości