Ocena wątku:
  • 4 głosów - średnia: 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Fallout: Equestria - Klacz, Dla Której Warto Walczyć (rozdział 20,5) [+18][NSFW]
#1
Oto jest, Rozdział 20,5. Pierwszy tego typu tekst, jaki tłumaczyłem. To było ciekawe doświadczenie. Proszę o komentarze i zapraszam do lektury Smile

Tekst przeznaczony jest dla czytelników pełnoletnich.

=======

Klacz, Dla Której Warto Walczyć
[Romans][Dark][Crossover][+18]
Autor: Pacce
Tłumaczenie: Poulsen
Korekta: Decaded

Odkąd Littlepip opuściła swoją Stajnię i wyruszyła na Pustkowia Equestrii, aby ocalić klacz swoich marzeń, życie stało się dla niej ciągiem bolesnych spotkań, z których każde było brutalniejsze od poprzedniego.

No i jakby tego było mało, okazało się, że owa klacz była hetero.

Jednakże jej czyny nie pozostały niezauważone i dzięki nim zaczęła cieszyć się szacunkiem pośród zmagającej się z trudami życia populacji Equestrii. Zapewniły jej one także bardziej osobistą uwagę i uczucie pewnej znanej DJki.

Po tak wielu trudach i cierpieniach, Littlepip zasłużyła w końcu na spokojny wieczór, pełen radości, jakiej nigdy jeszcze nie zaznała.

*Akcja dzieje się w połowie Rozdziału 20 "Fallout: Equestria"*


Klacz, Dla Której Warto Walczyć
[Obrazek: 2_1346772844.png]

» (U) (Z) 10:00 - Kingofhills@ -- PW do Poulsen: >Co się stało >Bez spoilerów #JustPoulsenThings
Odpowiedz
#2
WARNING: Przecinki w poście tym skopane są w stopniu bardzo, ale już nie mam siły poprawiać.

Dobra, tyle czasu od dodania, a tu brak komentarza. Najwyższa pora to zmienić. Niezbyt lubię to robić, ale skoro nie ma nikogo by się przełamać, to raz się mogę postarać o jakiś szerszy komentarz, a Ci co mnie dłużej znają, wiedzą, że szerszy komentarz to u mnie bardzo rzadka rzadkość (zazwyczaj mieszczę opinie w słowach "fajne". "dobre", "świetne", "średnie", "słabe", itd.). Kurczę, ciężko pisać, jak ręce się tak trzęsą... ale przejdźmy już do tematu.

Zazwyczaj tego typu... treści trawiłem jedynie w formie obrazków, a i z tymi nie miałem przez ostatnie pół roku styczności, nie licząc tego, czym się Samir dzieli. A w formie tekstowej... hm, czytałem chyba jedynie dwa. Tytułów nie pamiętam, ale pierwszy z ciekawości, a drugi żeby dać drugą szansę, bo pierwszy był słaaaby. Drugi właściwie też. Ot, szczątkowa fabuła i pornol. Można by wziąć Cupcakes i zmienić brutalne sceny na erotyczne i na jedno wyjdzie. Ale, jak to mówią, do trzech razy sztuka. Pierwsza część Fallouta spodobała mi się dopiero za trzecim razem to i temu dam szansę i, o dziwo, nie zawiodłem się.

Ba, to jest jeden z niewieeelu rozdziałów, które zrobiły na mnie aż takie wrażenie, żebym dostał drgawek. Przy czym nie mam ty na myśli tych scen, tylko, żeby nie zaspoilerować, te późniejsze. Dotychczas przez coś takiego przechodziłem jedynie czytając Past Sins (i to tu przez większość fica <3) i niektóre elementy Crisis: Equestria. A, no i jeden rozdział PH.

So... ja na prawdę nie potrafię pisać obszernych opinii :/

Tak więc, co by tu jeszcze... no, co wyróżnia, przynajmniej w moich oczach, ten fic spośród innych tego typu? Właściwie pisałem chyba o tym wcześniej, ale jak to się robi w takich pisankach, powtórzę jeszcze raz to samo, tylko w inny sposób, może nikt się nie kapnie. Fic, wbrew moim przewidywaniom, nie był w 100%, ani nawet 90%, a może i nawet nie w 80% zapełniony sami wiemy jakimi treściami. Ładnie zostały tu ukazane uczucia głównej bohaterki, zarówno te przyjemne, jak i stres i ta późniejsza... no, ten element, którego spoilerować nie chcę, a który wywarł na mnie takie wrażenie, że dopiero w tym akapicie nie muszę się męczyć z trzęsącymi się rękoma. A szczególnie moment z Macintoshem, serce mi bić przestało, a powietrze nie chciało ujść z płuc. Na prawdę, ekstra.

Ok, przejdźmy do zakończenia, tj. podziękować. Dzięki Poulsen, właściwie to dzięki za całą robotę, bo chyba nie miałem okazji podziękować za te dwadzieścia poprzednich rozdziałów (bo jak już występuje to rzadkie zjawisko, kiedy się rozpisuję, to to chyba dobry moment na to), no i Tobie Decaded również się podziękowania należą. Mogę sobie jedynie wyobrażać, jak potwornie ciężkie musiało być szukanie błędów, że się tak wyrażę, w takich warunkach Wink Whiski dla tych panów! (Deca, napisz posta, żebym i Tobie whiskacza wlepił).

PS. Na koniec coś, bez czego nic nie jest tak fajne, jak jest z owym, a co ma raczej małe znaczenie dla tego postu (dlatego zostawiam na koniec), czyli soundtrack. Podczas czytania słuchałem "Charlotte the Harlot" zespołu Iron Maiden. Jeżeli ktoś lubi czytać z muzyką, nie przeraża go metal. ani nie rozprasza go wokal, to może być dobry wybór. Polecam, Coelo Bauri, aka Blue Mixture, naczelny alchemik Hell Ponies.

PPS. C'mon, ludzie nie wstydźcie się pisać w tym temacie. Rozumiem, że fic zawiera różne treści, do których to ludzie wolą się nie przyznawać, że ich interesują, ale Poulsenowi i Decadedowi, i, of hourse, Pacce'owi należy się jakaś pochwała, praaaawdaaaa?

PPPS. Jabłka oficjalnie dołączają do owoców wywołujących u mnie skojarzenia. Zajmą zaszczytne miejsce obok bananów.
Odpowiedz
#3
Nie czytałem i czytać nie będę bo nie widzę sensu w czytaniu porno nieważne jak wysokiej jakości wykonania by nie było.
Więc gratki za ukończone dzieło a teraz do roboty tłumaczyć FoE marsz! (trzaskając skórzanym biczem pośladki tłumaczy)
Odpowiedz
#4
Celo, dzięki za komentarz, niech ci Celestia w dzieciach wynagrodzi (w jakości, nie w ilości) Smile

duh7, skoro nie czytasz to po kiego grzyba komentujesz? :I
[Obrazek: 2_1346772844.png]

» (U) (Z) 10:00 - Kingofhills@ -- PW do Poulsen: >Co się stało >Bez spoilerów #JustPoulsenThings
Odpowiedz
#5
Ja tam przeczytam przy okazji drugiego podejścia do samego FoE... Przy pierwszym czytaniu nie przeczytałem rozdziału 20.5
Odpowiedz
#6
Jestem po lekturze tego połowicznego rozdziału i co mogę powiedzieć? Na pewno nie spodziewałem się, że kiedykolwiek zobaczę oczami wyobraźni kucyki w takich sytuacjach... Ale skoro już zobaczyłem...Smile ciekawe urozmaicenie dla całej historii, chociaż nikomu niewtajemniczonemu bym się nie przyznał do takich opowiadań...
Odpowiedz
#7
Dobra, to ja też coś napiszę. Zapewne zdania nie będą miały sensu, będzie wiele powtórzeń no ale trudno C:
Od razu piszę ze nie mam 18 lat, no ale i tak przeczytałam bo czemu nie.
Miałam mieszane uczucie by się za to zabrać, kiedyś czytałam clopa i był po prostu.. Niah. Bardziej przypominało to brutalny gwałt niż stosunek miłosny. Obiecałam sobie nigdy więcej clopa.. Ale to Fallout! I Homage i Littlepip! Musiałam się wziąć.
I się nie zawiodłam. Na prawdę podobało mi się. Oprócz chwil opisywania tego, co się działo w łóżku pomiędzy Homage a Littlepip na prawdę nieźle się naśmiałam gdy Li'lPip opisywała swoje myśli, oraz ich rozmowę.
Nie przepadam za clopami, lecz jednak ten przypadł mi do gustu. Delikatny (mniej więcej), spokojny i dało się pośmiać.
A po ostatnich stronach nie mogłam przestać ryczeć.. Ta, ta wiem, może mam trochę mocne te uczucia, ale na prawdę.. Cholera, wstrząsnęła mną ta dyskusja Kucyka od tosterów i DJ'a. Ale no, nie spoileruję.

Poulsen, i ten kto przyłożył kopyto do 20,5... Dzięki, świetnie wam wyszło! Nie mam zastrzeżeń, wszystko ma sens, płynnie i miło się czytało. Teraz daję dużo zapału do następnego rozdziału. *Wysyła gołębiem butelkę zapału.*
[Obrazek: WiI2VDe.png]
Odpowiedz
#8
Większość clopów to ordynarne porno, niewarte czasu i wysiłku. Rozdział20,5 jest jednym z niewielu przykładów dobrego fanfika z elementami erotycznymi.

Cieszę się, że się podobało Smile

PS. Dzięki za zapał Smile
[Obrazek: 2_1346772844.png]

» (U) (Z) 10:00 - Kingofhills@ -- PW do Poulsen: >Co się stało >Bez spoilerów #JustPoulsenThings
Odpowiedz
#9
Czapki z głów wyszło świetnie xd
Odpowiedz
#10
To co się dzieje w silnie skażonych rejonach internetu typu 4chan lu gorzej powinno tam zostać i nie wyłazić.
Już na pewno nie powinno się przykładać do tego ręki. Czyn Haniebny.
Nikt niema problemów z szambem póki nie wybija.
Love and tolerance my ass
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości