Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Thread Contributor: szabrownik47W drodze przez nudę i pustkę.
Heros krzyczał jeszcze chwilę za Apri ale szybko się poddał i spróbował pójść za nią tunelem ale ten był za wąski, poza tym trzeba było zabrać stąd tego najemnika.
Chcąc nie chcąc Heros podniósł nieprzytomnego kucyka i skierował się za Razer która zostawiła za sobą opustoszały tunel.
Ogier szedł śladem zostawionym przez zebrę, w pyszczku trzymał swój miecz i rozglądał się czujnie.
- " Mam nadzieję, że Apri znajdzie siostrę i wyjdziemy stąd w jednym kawałku ... " - Pomyślał Heros po czym wyczuł, drżenie ziemi. Przez chwilę ogier zastanawiał się czy tunele się nie zawalą, ale drżenie ustało tak szybko jak się pojawiło.
Odpowiedz
Razer wściekła szła w głąb tunelu i doszła do większej komory spajającą kilka tuneli ale po chwili mogła poczuć spadek tlenu który się spalał przez wysoką temperature która się tworzyła przez jej runy Heros też mógł to poczuć chwilę później. W na "rozwidleniu" było aż 12 tuneli które prowadziły w różną stronę.

Apri rozcieła kilka kokonów niestety wszystkie już były w stadium trawiennym przez jad pająków które rozkładały ofiary od środka pozostawiając skorupę pełną pasty odżywczej dla pajęczaków.

Cesar i Night doszli do końca tunelu i ich oczach ukazało się gniazdo... wielka komora wielkości 100 m szerokości i 50 wysokości, pełno jaj i sporo kokonów i ona... Największy pająk 10 m wysokości i 18 m szerokości razem z odnóżami, w okół królowej biegało sporo mniejszych pająków które grzebały przy kokonach i jajach , widocznie każdy z mniejszych słuchał się królowej która im wszystko rozkazuje.

- Cesar co robimy ? - spytała się night patrząc na cesara ukrywając się za krawędzią tunelu od którego był spadek około 30 m w dół.
Odpowiedz
-Miotacz ognia to jedyne co mamy, na te mniejsze... granat niewiele zdziała i wolę zachować go do tych maszyn z krypty... więc... możesz zrobić tam piekło, a ja będę ich ostrzeliwać z góry, jeśli chcesz walczyć. Strzały powinny przyciągnąć naszych, lub więcej pająków... wybór należy do ciebie.-Powiedział sprawdzając magazynek i stukając w hełm, jakby coś sprawdzał.
Odpowiedz
Na Wkurwieniu nie reagowałam na pojawiający się dwutlenek węgla i ozon. Nie obchodziło to mnie było to normalne błyskawice zaczęły przechodzić przez ściany. Byłam tak wkurwiona ziemia zaczynała się spalać do czarnego pyłu.
- Hahhahahhahaha! - śmiałam się jak demon bez końca.
[Obrazek: u9nlf6A.jpg]
Odpowiedz
Apri westchnęła cicho wpatrując się w kokony. Odór truchła już od kilku chwil stawał się nieznośny więc klacz nie miała czasu na bardziej dokładne przeszukiwanie jaskini. Chcąc nie chcąc ruszyła z powrotem lecz tym razem nie śpieszyła się tak. Była już zmęczona całym dniem podróży, ale i również walką. Kurz, bród i błoto przylepiło się do jej kopyt i grzywy swędząc i drażniąc klacz, która przedzierała się przez wąski tunel. Z oddali zaś dobiegały ją dziwne dudnienia i wariackie śmiechy.
- Coś czuję, że reszta grupy ma niezły ubaw ... ech ... - Po kilku minutach klacz wylazła w końcu z tunelu starając sobie przypomnieć czy wcześniejsze przebycie tego tunelu też zajęło jej tyle czasu. Po kilku głębszych oddechach które nie przyprawiały Apri o wymioty stwierdziła, że chyba tak tylko w tedy napędzała ją nadzieja znalezienia Goldicup.
- Szlak ... gdzie jesteś ? - mruknęła do siebie i wyjęła swój rewolwer. Z nim dopiero ruszyła, tunelem którym poszła wcześniej Razer i którym prawdopodobnie poszedł też i Heros.
Przygoda to nie zawsze pasmo zwycięstw i niezwykłych bitew, czasem jest nią tułaczka i ucieczka ale najważniejsze jest to by trzymać się razem i nie chować się za niezniszczalnymi ścianami bo jesteś w nich uwięziony i nigdy się nie uwolnisz.
Odpowiedz
Heros widząc Razer w stanie totalnego szaleństwa nie zbliżał się do niej. Gorąc stawały się nie do zniesienia i już po chwili poczuł, że pot zaczyna mu utrudniać widzenie.
- Niech to Diskord porwie ! Musimy się stąd wydostać Razer szukaj korytarza w którym wyczuwać się będzie jakiś przeciąg ! - Krzyknął ogier niosąc na plecach nieprzytomnego kucyka, który mruczał coś nieprzytomnym głosem.
Heros szedł wzdłuż ściany, oddalając się od Razer, mimo to duchota i gorąc nie chciały odpuścić i coraz ciężej było o oddech. Wtem Heros mijając dość wąski i nie wyróżniający się niczym szczególnym tunel poczuł drgnięcie powietrza i powiew. Nie myśląc wiele zachrypiał.
- Tutaj szybko ! - po czym zaczął przeciskać się tunelem, nie patrząc za siebie i mając tylko nadzieję, że śmiech zebry oznaczał, że pobiegła za nim a nie, że oszalała zupełnie. Po kilkunastu minutach ogier wyrwał się spod ziemi, na zalaną blaskiem księżyca polankę suchej trawy i szczątków przedwojennego świata.
Odpowiedz
Pioruny które przechodziły przez ściany tuneli od Razer spowodowały że ziemia zaczęłą się zawalać, odcinając razer w jednym miejscu zamykając wszystkie tunele w rozgałężieniu w którym była a gruzu było tyle że nie pójdzie łatwo przekopanie się przez nie. Temperatura przez brak ujścia zwiększała się owiele szybciej, już w pomieszczeniu odciętym od reszty temperatura wynosiła powyżej 45 stopni

Apri usłyszała walące się sklepien Heroaie ze strony w którą poszła Razer i Heros.

Heros po chwili gdy wyszedł za nim wyleciał kurz z chukiem zniszczonego sklepienia.

Night rozejrzała się uważnie i chwyciła miotacz ognia wylatując z tunelu do ogromnej sali zaczynając palić wszystkie jaja i mniejsze pająi, unikając puki co wystrzeliwywanom pajenczynę w jej kierunku. - Cesar ! przydało by się wsparcie !
Odpowiedz
- Chować się! - energia eksplodowała i puściło wielką falę energii po całej jaskini by po chwili pokazało się wielkie wyjscie nad wszystkimi jaskiniami, wszystkie pająki w zasięgu zostały spalone. - Ugh

Przysiadłam na ziemi z bardzo dużym bólem, moje runy bolały. - Nie kontrolowałam się? Ała moja głowa... Muszę skończyć z narkotykami.... Mam nadzieje że nie zabiłam nikogo..... Ugh... Heros? Apri? White? Caesar? Jesteście tam? Ugh... Chyba was nie zabiłam? Chyba straciłam kolejnych przyjaciół chyba juz na zawsze będe sama.....
[Obrazek: u9nlf6A.jpg]
Odpowiedz
Kiedy Night skoczyła z miotaczem ognia, Caesar przykucnął przy krawędzi tunelu i używając magii trzymał swój karabin, po czym oddawał pojedyńcze strzały w największe okazy pająków.
Kiedy Night krzyknęła wołając o wsparcie..."Taa... serio by się przydało?" Pomyślał ironicznie, myśląc o tym co mówił przed chwilą.

Gdy tak strzelał zauważył kontem oka światło za sobą. Na chwilę się obrócił i stanął zwracając karabin lufą do dołu.
-Za...za co...-wyszeptał do siebie, po czym fala energii rzuciła nim do wnętrza jamy.

Poruszył się delikatnie starając się złapać powietrze, ale nie mogąc tego łatwo zrobić przez filtr maski, zaczął kaszleć. Czuł jak przez jego szyję przenika wielki ból, a smurd spalenizny był nie do zniesienia.
-Oby ci wszystkie khe khe wypadły, dostała sraki, by sam diabeł ci dawał kłody pod nogi..- Zło życzył Razer.-Jak cię zobaczę to zabije...-Dodał patrząc na wygiętą lufę swojego karabinu, który musiał puścić w locie.
Odpowiedz
Poszłam w głąb wyrwy kręciło mi się w głowie ale czułam że ktoś tam musi żyć nie chciałam tracić nikogo, nawet jeśli chcieli by mnie zabić i znienawidzić chciałam im pomóc wiedząc że to moja wina co się stało. - Halo? Caesar? Night? Apri? Heros? Wiem że zyjecie tylko zapewne jesteście nieprzytomni gh.... wystarczy jeden znak proszę.... Ja nie chcę zostawać tu sama.... Ciemno jest.... Zimno jest..... Nie chce być samotna na zawsze..... J.... j..... ja..... ja przepraszam..... Ja nie chciałam, nie chciałam was zabić..... Nie miałam kontroli nad sobą....... - zaczęłam płakać nad tym wszystkim co zrobiłam....
[Obrazek: u9nlf6A.jpg]
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości