Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Fallout: history of something cyborg [historia bez kucyków]
#1
Opis:Akcja rozgrywa się pół roku po zniszeniu Instytutu przez Minutemanów. Starszy Maxon nie ma już czego szukać w wspólnocie, ale nie zanosi się na to by zniknoł z życia mieszkańców ruin Bostonu. Konflikt wisi w powietrzu, a pod ziemią do życia powraca żołnierz pamiętający, tak samo jak Ostatni Ocalały, czasy przed atomowym holokaustem tylko, że nie jest już człowiekiem w stu procentach.

Rozdział 0 https://docs.google.com/document/d/14KVd...p=drivesdk
Od autora: Liczę, że ciepło przyjmijcie ten dziwny twór oraz przymkniecie oko na brak kucyków. Życzę miłego czytania.
Odpowiedz
#2
Nie zdziwił bym się jeżeli zakończenie z Minutemenami bez zniszczenia Bractwa będzie kanoniczne.
Sory za błędy ortograficzne, ale mam Dysortografie :I
Wkuża mnie to.
Odpowiedz
#3
Hej do tych, którzy już przeczytali lub dopiero przrczytają, napiszcie proszę tu swoje odczucia, przemyślenia i tym podobne dotyczące tego opowiadania.
Z góry dzięki.
Odpowiedz
#4
Zaczelo się ciekawie i w sumie mnie zainteresowało, szczegulnie teraz po już entym przejściu Fo4. Według mnie wygląda to troche jak pseudo terminator i mam nadzieję, że ciekawie to rozwiniesz.
Życze sykcesów w dalszym tworzeniu.
Sory za błędy ortograficzne, ale mam Dysortografie :I
Wkuża mnie to.
Odpowiedz
#5
Straszni krótki ten wstęp. Zacznę od minusów i przejdę do plusów.
- Czemu dowódca mówi swoim ludziom jakie są założenia misji dopiero po wylądowaniu? (wiem, że oni mają umrzeć, ale daj im trochę "żyć") Nie mógł im wytłumaczyć wszystkiego w lataczu na minuty przed lądowaniem? Byłoby to, moim skromnym zdanie dużo bardziej realne niż tłumaczenie założeń po wylądowaniu.
- Jesteś paladynem i zwracają się do ciebie jak do zwykłego pachołka z najniższą szarżą?
- "...możemy znaleźć jakąś potężną broń..." Spraw aby był choć trochę bardziej zdecydowany i władczy...
- "... więc starszy kazał nam..." To nie brzmi jak wypowiedź lidera, bardziej jak tłumaczenie się...
- "...Morris dzisiaj damy wykazać się młodym, zostajesz. Reszta szykować się do wejścia. Czas operacyjny jedna minuta..." Reszta czyli pozostała dwójka, czy skrybowie również?
- "Paladyn przestrzelił zamek i pierwszy wkroczył do środka zdejmując przy okazji dwie wieżyczki nim te wogule zdążyły ustawić się do otwarcia ognia. Za nim podążyła dwójka młodych rycerzy." Brak konsekwencji z powyższym.
- "...W pewnym momencie wszystko to zgasło, a klapa w podłodze odsłoniła z którego wyłonił się humanoidalny robot..." Nie do końca po polsku.
- "...Coś we wnętrzu maszyny coś pstryknęło i robot upadł na kolana..." Zdecydowanie lepiej brzmiałoby to zdanie bez coś'ów. (więcej już nie będę się do nich czepiać.)
- Nie wiem czy dobrze liczę ale 730.000 dni to chyba będzie coś w okolicy 2000 lat! Przegiąłeś pałe... zmniejsz o jedno zero i będzie ok.
- raczej maszyna powinna podać 200 lat i 233 dni. W zaokrągleniu... nie chce mi się liczyć wszystkich lat przestępnych o nie wiem w którym roku poszedł "spać".
- "...A co z modułem Backpack? I podaj wszelkie dostępne dane o wrogu..." Nie zaczynaj zdania od "i".
- "...Co jest kórwa? Smith..." Mamy tyle pięknych polskich imion... wiem że to USa, ale nazwisko/imię jakiegokolwiek nielegalnego imigranta byłoby milsze Kowalski/Mark? Na imię pewnie mu John Smith.
- "Szczelanie, które powinien ci podkreślić choćby google.doc"
-  "Młody rekrut zdołał dotrzeć do wyjścia z kompleksu i ledwo wyszedł z kanału już krzyczał na całe gardło, że trzeba uciekać." To oni nie mają żadnej komunikacji zewnętrznej w tych skrzynkach? Nawet prostego radia?
- Dawanie "i" oraz "a" na początku zdań.


+ "...Kurcze, to na pewno nie wojsko tylko bandyci, którzy weszli w posiadanie sprzętu wojskowego..." Ta myśl mi się podoba. Uznanie oddziału jednej z najbardziej elitarnych jednostek za zwykłych bandytów... (w mojej głowie pancerz wspomagany to coś wcale nie tak bardzo common).
+ "–" za stosowanie tych tegesów. Smile

Ogólnie mało tekstu aby było na czymkolwiek można się rozpędzić, dlatego też podszedłem do tego tak drobiazgowo. Zabrakło mi zwykłych opisów w których bohaterowie pokazaliby, że maja jakiś charakter... jakąś reakcję, która nie byłaby działaniem w ścisłym znaczeniu tego słowa... Tak btw nie jestem w stanie tego czytać nie tłumacząc sobie wszystkiego na kucykowe, co nie przeszkadza mi zbytnio w odbiorze, bo czytając kucykowe opowiadanie tłumaczę kucyki na ludzi... Happy
Możliwe że wygląda to na masakrowanie, ale nie jest źle, jeśli postacie dostaną więcej życia, a postacie wyrazu to dam mocne 5/7 na zachętę. Happy
Odpowiedz
#6
(21-10-2018, 20:41)Kamikun napisał(a): Straszni krótki ten wstęp. Zacznę od minusów i przejdę do plusów.
- Czemu dowódca mówi swoim ludziom jakie są założenia misji dopiero po wylądowaniu? (wiem, że oni mają umrzeć, ale daj im trochę "żyć") Nie mógł im wytłumaczyć wszystkiego w lataczu na minuty przed lądowaniem? Byłoby to, moim skromnym zdanie dużo bardziej realne niż tłumaczenie założeń po wylądowaniu.
- Jesteś paladynem i zwracają się do ciebie jak do zwykłego pachołka z najniższą szarżą?
- "...możemy znaleźć jakąś potężną broń..." Spraw aby był choć trochę bardziej zdecydowany i władczy...
- "... więc starszy kazał nam..." To nie brzmi jak wypowiedź lidera, bardziej jak tłumaczenie się...
- "...Morris dzisiaj damy wykazać się młodym, zostajesz. Reszta szykować się do wejścia. Czas operacyjny jedna minuta..." Reszta czyli pozostała dwójka, czy skrybowie również?
- "Paladyn przestrzelił zamek i pierwszy wkroczył do środka zdejmując przy okazji dwie wieżyczki nim te wogule zdążyły ustawić się do otwarcia ognia. Za nim podążyła dwójka młodych rycerzy." Brak konsekwencji z powyższym.
- "...W pewnym momencie wszystko to zgasło, a klapa w podłodze odsłoniła z którego wyłonił się humanoidalny robot..." Nie do końca po polsku.
- "...Coś we wnętrzu maszyny coś pstryknęło i robot upadł na kolana..." Zdecydowanie lepiej brzmiałoby to zdanie bez coś'ów. (więcej już nie będę się do nich czepiać.)
- Nie wiem czy dobrze liczę ale 730.000 dni to chyba będzie coś w okolicy 2000 lat! Przegiąłeś pałe... zmniejsz o jedno zero i będzie ok.
- raczej maszyna powinna podać 200 lat i 233 dni. W zaokrągleniu... nie chce mi się liczyć wszystkich lat przestępnych o nie wiem w którym roku poszedł "spać".
- "...A co z modułem Backpack? I podaj wszelkie dostępne dane o wrogu..." Nie zaczynaj zdania od "i".
- "...Co jest kórwa? Smith..." Mamy tyle pięknych polskich imion... wiem że to USa, ale nazwisko/imię jakiegokolwiek nielegalnego imigranta byłoby milsze Kowalski/Mark? Na imię pewnie mu John Smith.
- "Szczelanie, które powinien ci podkreślić choćby google.doc"
-  "Młody rekrut zdołał dotrzeć do wyjścia z kompleksu i ledwo wyszedł z kanału już krzyczał na całe gardło, że trzeba uciekać." To oni nie mają żadnej komunikacji zewnętrznej w tych skrzynkach? Nawet prostego radia?
- Dawanie "i" oraz "a" na początku zdań.


+ "...Kurcze, to na pewno nie wojsko tylko bandyci, którzy weszli w posiadanie sprzętu wojskowego..." Ta myśl mi się podoba. Uznanie oddziału jednej z najbardziej elitarnych jednostek za zwykłych bandytów... (w mojej głowie pancerz wspomagany to coś wcale nie tak bardzo common).
+ "–" za stosowanie tych tegesów. Smile

Ogólnie mało tekstu aby było na czymkolwiek można się rozpędzić, dlatego też podszedłem do tego tak drobiazgowo. Zabrakło mi zwykłych opisów w których bohaterowie pokazaliby, że maja jakiś charakter... jakąś reakcję, która nie byłaby działaniem w ścisłym znaczeniu tego słowa... Tak btw nie jestem w stanie tego czytać nie tłumacząc sobie wszystkiego na kucykowe, co nie przeszkadza mi zbytnio w odbiorze, bo czytając kucykowe opowiadanie tłumaczę kucyki na ludzi... Happy
Możliwe że wygląda to na masakrowanie, ale nie jest źle, jeśli postacie dostaną więcej życia, a postacie wyrazu to dam mocne 5/7 na zachętę. Happy
Żeś się rozpisał. W sumie dobrze, ja nie zwracam takiej uwagi na szczegóły, mi po prostu to co na razie jest się podoba
Sory za błędy ortograficzne, ale mam Dysortografie :I
Wkuża mnie to.
Odpowiedz
#7
Wziąłem pod uwagę, że ukazał się niewielki fragment tekstu i postanowiłem wytknąć wszystko co mogłem autorowi z nadzieją, że w przyszłości choć części tych zarzutów nie będę mógł zarzucić ponownie. Takie małe ziarenko konstruktywnej (mam nadzieję) krytyki.
Odpowiedz
#8
(21-10-2018, 20:51)Kamikun napisał(a): Wziąłem pod uwagę, że ukazał się niewielki fragment tekstu i postanowiłem wytknąć wszystko co mogłem autorowi z nadzieją, że w przyszłości choć części tych zarzutów nie będę mógł zarzucić ponownie. Takie małe ziarenko konstruktywnej (mam nadzieję) krytyki.
To dobrze żeś moich opowiadań nie czytał.
Sory za błędy ortograficzne, ale mam Dysortografie :I
Wkuża mnie to.
Odpowiedz
#9
Kamikun bardzo ci dziękuję za tak rozległ opis błędów jakie popełniłem. Nie będę próbował się tłumaczyć bo to nie ma sensu.
Odpowiedz
#10
Proszę bardzo... mam nadzieję, że nie odebrałeś mojego komentarza jako atak... tłumaczyć się nie musisz, a sam z siebie przeczytam twój następny rozdział...
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości